Guzik, który szeptał
Rano w kuchni padał cichy deszcz. Zosia mieszała owsiankę drewnianą łyżką powoli. Kot Felek patrzył na miskę i mruczał. Nagle coś zaszumiało w kieszeni fartucha.
Zosia wyjęła stary, niebieski guzik babci. Guzik był ciepły i lekko drżał. Usłyszała szept, bardzo cichy i jasny. "Zaczep mnie dziś, proszę, a pokażę drogę." Zosia szybko zapięła guzik na sweterku. Nitka z guzika zapaliła się miękkim światłem. Na podłodze pojawiła się świetlna kreska.
Kreska płynęła między kafelkami jak mały strumyk. Felek szedł za nią, ogonem zamiatał kurz. Światło skręciło pod stół i do spiżarki. Na ścianie błysnęły małe, złote drzwi. Drzwi nie były tam wczoraj, to pewne. Zosia spojrzała na Felka i wyszeptała: "Otworzyć?" Klamka poruszyła się sama i cicho zazgrzytała. Zosia uniosła rękę, ale wtedy coś zastukało.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?