Eryk i szept fiordu
Na brzegu fiordu mieszkał mały wiking Eryk. Miał czerwony płaszcz i smoczą czapkę. Każdego ranka pomagał tacie przy łodzi. Łódź miała głowę smoka z drewna. Tego dnia morze było jak lustro.
Eryk usłyszał cichy szept spod pomostu. Szept mówił: „Podejdź, szybko, tylko ty”. Chłopiec kucnął i dotknął chłodnej deski. Między deskami błyszczała mała kamienna płytka. Na płytce świeciła dziwna runa fali.
Eryk zawołał Freję, swoją odważną przyjaciółkę. „Nie mów nikomu”, prosił szept spod pomostu. Fale nagle poruszyły łodzią przy brzegu. Na wodzie krążył znak w kształcie smoka. Płytka zadrżała i spadła do wody. „Śledźcie światło, jeśli macie odwagę”, szeptało. Eryk i Freja skoczyli do małej łodzi. Mgła spłynęła z gór, cicha jak futro. Nagle coś dużego pojawiło się tuż przed dziobem.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?