Echo spoza Marsa
W roku 2146 kolonia marsjańska tętniła życiem, ale największy ruch panował w dzielnicy eksperymentalnych upraw. Tam właśnie Lena, siedemnastoletnia naukowczyni, doglądała próbnej hodowli ziemskich owoców pod sztuczną kopułą. Miała za zadanie monitorować czujniki wilgotności i poziom tlenu w strefie 7, tuż obok starego szybu komunikacyjnego.
Kiedy jej przyjaciel Maks, roztrzepany technik, wbiegł do laboratorium, trzymał w ręku tablet z wykresami pełnymi zakłóceń.
– Lena, patrz na to! – krzyknął, pokazując migające linie. – System radiowy wyłapuje coś dziwnego. To nie są nasze transmisje.
Lena przyjrzała się bliżej. Sygnał powtarzał się co kilkanaście minut. Pulsujące fale wyglądały jak uporządkowany kod, zdecydowanie różniący się od chaotycznych szumów kosmicznych. Zbliżyli się do starej konsoli radiowej w szybie.
– Nikt nie powinien używać tej częstotliwości – powiedziała, zerkając na mapę kanałów. – Może to sprzęt rebeliantów? Albo wiadomość od... kogoś spoza?
Maks uśmiechnął się szeroko:
– Chyba nie myślisz o… obcych?
Zanim zdążyli cokolwiek ustalić, sygnał się zmienił. Linia wykresu zaczęła przypominać zakodowaną sekwencję cyfr i liter, jakby ktoś próbował nawiązać kontakt. Z głośnika wydobył się cichy, metaliczny głos: „Jesteście tam?”
Lena i Maks wymienili spojrzenia, w których mieszała się ciekawość i niepokój. W ciemnościach marsjańskiego wieczoru, stojąc nad starą radiostacją, wiedzieli, że czeka ich coś, czego nie mogli przewidzieć. Z głośnika popłynął kolejny komunikat, tym razem jeszcze wyraźniejszy…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?