Echo Drzemiącego Jeziora
W Dolinie Mgiel noc zawsze trwała trochę dłużej niż w innych miejscach. Gęste opary spowijały stare drzewa, a szczyty sosen wznosiły się niczym palce olbrzyma próbującego dosięgnąć księżyca. W centrum doliny, ukryte przed światem, leżało Drzemiące Jezioro, o którym mówiono, że ma własne sny i sekrety.
Tego wieczoru trójka młodych dorosłych – Lena, Sara i Wiktor – krążyła wokół brzegu z latarkami i workiem pełnym zagadkowych rekwizytów. Lena, niezwykle kreatywna i odważna, nie mogła powstrzymać ciekawości – od dzieciństwa słyszała opowieści o głosach, które rozlegają się tu w noc pełni.
Sara, najstarsza z trójki i najbardziej sceptyczna, przekonywała:
– To tylko legenda. Nikt nigdy nie widział, żeby jezioro naprawdę się przebudziło.
Wiktor, cichy obserwator, rozglądał się niespokojnie. Tajemniczy wiatr szarpał gałęzie, a powierzchnia jeziora, zwykle spokojna, teraz lśniła jak tafla szkła, odbijając srebrzyste światło księżyca. Nagle coś zaszurało w sitowiu. Lena szybko podniosła latarkę, kierując snop światła w stronę źródła dźwięku.
Zamiast oczekiwanej żaby czy nutrii, dostrzegli dziwny, skrzący się kamień, który zdawał się pulsować w rytm ich oddechów. Gdy Lena sięgnęła po niego, lodowate zimno przeszyło jej dłoń, a wokół rozległ się dźwięk przypominający śmiech, szept i szum wody jednocześnie.
Nagle tafla jeziora zaczęła falować, a ze środka uniósł się półprzezroczysty kształt – jakby senna mara, przybierająca ludzką postać. Wiktor cofnął się gwałtownie, lecz Lena nie puściła kamienia, czując, że właśnie stają na granicy świata, o którym mówiły dawne legendy.
Postać przemówiła głosem, który brzmiał jednocześnie znajomo i obco:
– Kim jesteście, że budzicie echo Drzemiącego Jeziora?
W ciszy, przerywanej tylko pluskiem fal, Lena, Sara i Wiktor patrzyli na siebie, nie wiedząc jeszcze, czy odpowiedź, którą dadzą, zmieni ich losy na zawsze...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?