Dzwonek w Wigilię
Była Wigilia i padał cichy śnieg. Ania i Kuba ubierali pachnącą choinkę. Mama stawiała talerze, a tata zapalał lampki. Nagle Ania zobaczyła dzwonek na parapecie. Był srebrny i miał niebieską wstążkę. Nie było go tu chwilę temu. Kuba szepnął: „Skąd on się tu wziął?”. Ania potrząsnęła dzwonkiem, lecz nic nie zadźwięczało.
Na uchu wisiał maleńki papierowy bilecik. Ania przeczytała: „Gdy zabrzmi, pójdźcie do okna”. Zrobiło się ciemno i cicho jak w baśni. Dzwonek nagle ogrzał dłonie Ani i drgnął. Zadzwonił raz, bardzo słabo, jak kropla lodu. Lampki mrugnęły i ktoś zaszurał w korytarzu. Brzmi to jak małe łapki na dywanie.
Dzieci poszły za dźwiękiem do balkonu. Na śniegu leżała czerwona rękawiczka w gwiazdki. Obok były ślady, jak od bardzo małych butów. Pod choinką zobaczyli malutkie drzwiczki ze złotą gwiazdą. Dzwonek świecił teraz błękitnym, ciepłym światłem. Ktoś zapukał trzy razy w szybę balkonu. Klamka drgnęła, a drzwiczki zaczęły się uchylać.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?