Dzwonek pod choinką
Była Wigilia, a śnieg sypał jak puder. Hania układała sianko pod obrusem, bardzo ostrożnie. Mama mieszała barszcz w garnku i nuciła kolędę. Tata wieszał lampki na choince przy oknie. Kot Mruczek mruczał pod fotelem i grzał łapy. Nagle zabrzmiał dzwonek w pokoju, nie przy drzwiach.
Hania rozejrzała się i szepnęła: – Słyszysz, mamo? Mama tylko uśmiechnęła się i mieszała dalej. Dzwonek zabrzmiał drugi raz, cicho i bardzo blisko. Mruczek uniósł uszy, zwinął ogon i prychnął. Pod choinką poruszyła się mała, złota wstążka. Na karteczce z prezentu widniało imię Hania.
Hania klęknęła przy choince i patrzyła uważnie. Między gałązkami błysnęła drobna gwiazdka, jak iskra. Światełka układały się w maleńkie ślady. Ślady prowadziły do okna, prosto na parapet. Hania otworzyła uchylone okno i wzięła oddech. Wtedy tuż obok rozległ się trzeci dzwonek.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?