Drzwiczki w szafie Hani
Deszcz głośno stuka w okno w pokoju Hani.
Mama gotuje zupę w kuchni, a Mruk śpi.
Hania słyszy ciche pukanie ze środka szafy.
"Kto tam?" pyta, ale nikt nie odpowiada.
Pukanie wraca, teraz jeszcze wyraźniejsze i bliższe.
Hania wstaje, otwiera szafę i rozsuwa płaszcze.
Za nimi widać małe, okrągłe drzwiczki, jak w domku lalek.
Tych drzwiczek nie było wczoraj.
Na drzwiczkach wisi złoty kluczyk na cienkim sznurku.
Hania dotyka kluczyka i czuje lekkie mrowienie w palcach.
Mruk podnosi głowę i miauczy cicho, jak znak.
"Spokojnie, tylko zajrzę," mówi Hania do kota.
Wkłada kluczyk do dziurki i powoli przekręca.
Drzwiczki błyskają niebieskim światłem i drżą jak bębenek.
Z szafy pachnie lasem i mokrą trawą.
Słychać śmiech, jak z dalekiej, słonecznej polany.
Coś woła jej imię bardzo cicho, prawie szeptem.
Hania bierze latarkę z biurka i oddycha głęboko.
Drzwiczki uchylają się same, aż na szerokość dłoni.
W środku błyszczy ścieżka z liści, jak lampki.
Nagle wiatr gasi lampkę na biurku, robi się ciemno.
Z głębi słychać szybkie kroki, coraz bliżej.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?