Drzwi w szafie Zosi
Zosia siedziała w swoim pokoju i rysowała. Padał deszcz, a kot Piórek mruczał cicho. W kącie stała stara szafa po babci. Zosia otworzyła drzwi, by schować kredki. W środku pachniało drewnem i mydłem. Na tylnej ściance migała mała, okrągła kropka. Zosia nie pamiętała takiej kropki wcześniej. Kropka świeciła słabym, niebieskim światłem w ciemności. Piórek miauknął i szepnął: "Nie wchodź, Zosiu!" Zosia dotknęła kropki powoli jednym palcem. Szafa cicho zadzwoniła, jakby grał dzwonek.
Na ściance pojawiły się małe drzwi. Klamka była z guzika od jej swetra. "To chyba żart?" spytała Zosia szeptem. Piórek poruszył wąsy i stanął obok. Drzwi drgnęły i skrzypnęły jak mały wózek. Za drzwiami nie było półek ani płaszczy. Był tunel z mrugających kropek i wiatr. Wiatr pachniał malinami i dalekim morzem. Z końca tunelu słychać było cichy głos. "Zosiu, otwórz, proszę, bo tracę klucz!" Ktoś zapukał trzy razy w małe drzwi. Zosia chwyciła klamkę, a tunel rozbłysnął.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?