Czwarta Wiadomość
Góra Widm była miejscem pełnym legend. Odkąd pamiętali, mieszkańcy Liścinowa ostrzegali, by nocą trzymać się od niej z daleka. Alicja, Dawid, Lena i Kacper, którzy w swoim gronie raczej nie wierzyli w przesądy, uznali jednak opuszczone schronisko na szczycie za doskonałe miejsce na nocne ognisko. Po maturze potrzebowali oddechu i choćby odrobiny adrenaliny – nie spodziewali się jednak, że znajdą coś więcej niż kurz i stare łóżka z pourywanymi sprężynami.
Wejście do schroniska od dawna było zabite deskami, ale ktoś wyłamał jedną z nich. Środku panował chłód i nieprzyjemny zapach wilgoci. Latarki rozświetlały podłogę pokrytą grubą warstwą kurzu i ślady – wyraźnie świeże – prowadzące do dawnej recepcji. „Ktoś tu był”, szepnęła Lena, na co Dawid wzruszył ramionami – „Może miejscowi?”.
Zamyślona Alicja potrąciła stopą coś twardego. Spojrzała w dół i zauważyła notes z wyblakłą okładką. Otworzyła go ostrożnie, zerkając na lekko rozmazane pismo: „To jest pierwsza wiadomość. Jeśli to czytasz, masz jeszcze czas”. Spojrzeli po sobie nerwowo.
Przeglądając kolejne kartki, znaleźli trzy następne notatki, każda coraz bardziej niepokojąca. Czwarta, napisana świeżym tuszem, była inna: „Nie ufaj nikomu, kto pojawi się po zmroku. Skończ, zanim będzie za późno”.
Za oknami zapadł zmrok, a w korytarzu dało się słyszeć ciche skrzypienie. Lena ścisnęła Alicję za rękę, Kacper podniósł się z miejsca, próbując ukryć niepokój. Wtem światło latarki padło na postać stojącą w drzwiach – za późno, by uciec.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?