Czekoladowa Intryga w Klubie Emerytów
W samym sercu miasteczka stał okazały Klub Emerytów o nazwie "Srebrny Grzebień". Wbrew powszechnym opiniom, nie królował tu zapach lawendy i dyskusje o reumatyzmie, lecz śmiech, szelest chipsów i nieprzyzwoicie dużo żartów o wieku średnim.
To tutaj spotykali się: Barbara, mistrzyni sudoku i nieformalna liderka klubu; Marian, były kierowca rajdowy z pasją do szydełkowania; oraz Zbyszek, miłośnik kawy, który zasypiał nawet podczas rozmowy. Pewnego wtorku, zaraz po emocjonującym meczu bingo, na stole pojawiła się tajemnicza kartka zapisana pieczołowitym pismem: "Szukasz prawdziwej słodyczy? O północy pod szafą na miotły. Wstęp tylko dla wtajemniczonych. Słowo-klucz: pralinka!"
Barbara zmrużyła oczy. "Pralinka? Słodycz? Ktoś próbuje nas wystawić na próbę... albo ukrywa przed nami najlepsze ciastka! Zbyszek, sprawdź, czy to nie powtórka twojego żartu z zeszłego miesiąca!" Zbyszek przebudził się nagle: "Ja? Ja to nawet nie pamiętam, jak się tu znalazłem!" Marian już przeszukiwał szafę na miotły, lecz poza dziwnym kotem nie znalazł nic interesującego.
Nadchodziła noc. Cała trójka skradała się korytarzem, uzbrojeni w latarki i termos z kawą. Coś szurało w kącie. Barbara ściszyła głos: "Jeśli to jakaś tajna sekta czekoladowa, musimy być ostrożni. Marian, schowaj szydełko, robi zbyt dużo hałasu."
Właśnie mieli wypowiedzieć słowo-klucz, gdy zza szafy rozległ się cichy... chichot. Drzwi powoli się uchylały, a w środku czekał niezwykły widok, którego żadne z nich nie śmiało sobie nawet wyobrazić...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?