Czarodziejski Śmiech w Miasteczku Pasikoników
W miasteczku Pasikoników zawsze było wesoło. Pasikoniki, z różnokolorowymi spodniami i kapeluszami, mieszkały w domkach z liści, tuż przy wielkim stawie. Każdy dzień zaczynał się śmiechem, a kończył wygłupami – pasikoniki uwielbiały robić psikusy! Najbardziej lubiły żarty: wyścigi w skakaniu przez listki sałaty, puszczanie baniek przez rurki trawy czy balansowanie na gałązkach.
Najbardziej psotne były trzy przyjaciółki: Giga, Miga i Wiga. One zawsze miały głowy pełne pomysłów. Pewnego ranka, gdy Giga otworzyła drzwi swojego liściastego domku, zobaczyła coś bardzo dziwnego. Wszystkie ścieżki na placu zabaw pokryte były błyszczącymi, śmiejącymi się śladami. Tak, to naprawdę były ślady, które chichotały: 'Hi-hi-hi!' za każdym razem, gdy kto na nie nadepnął!
Giga zawołała Migę i Wigę. Trzy przyjaciółki przykucały przy śladach, próbując je powąchać. Ślady pachniały watą cukrową! – Czy to nowy rodzaj żartu? – zapytała Wiga, próbując polizać jeden ślad swoim długim językiem. – Może ktoś miał bardzo zabawne buty? – zastanawiała się Miga, obracając się dookoła własnej osi.
Wkrótce cały plac zabaw brzmiał od chichotów, bo każde pasikonikowe dziecko biegało za śladami, próbując znaleźć ich koniec. Ślady prowadziły do wielkiego kamienia przy stawie. A zza kamienia dobiegało dziwne, zabawne parskanie, jakby ktoś próbował się nie śmiać na głos.
Giga, Miga i Wiga stanęły przed kamieniem. Policzyły do trzech i powoli, bardzo powoli, zajrzały za kamień...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?