Czarodziejski Kocyk Zuzi
Było pochmurne popołudnie. Krople deszczu stukały o parapet, a Zuzia siedziała w swoim pokoju na miękkim, kolorowym kocyku. Jej wierna kotka Migotka mruczała cicho obok. Mama przygotowywała herbatę w kuchni, a tata czytał gazetę w salonie. Zuzia nudziła się troszkę, bo nie mogła wyjść na dwór.
Nagle przez okno przebiegł jasny promyk słońca, który zatańczył na kocyku. Zuzia uśmiechnęła się do Migotki. – Chodź, pobawimy się! – szepnęła. Przykryła się razem z kotką kocykiem aż po czubek nosa.
W tej właśnie chwili poczuła coś dziwnego. Kocyk stał się niezwykle ciepły i mięciutki, jakby ją ktoś przytulił. Ale to nie wszystko! Na kocyku pojawiły się jakby mieniące się gwiazdki, które zaczęły iskrzyć i wirować. Migotka spojrzała na nią wielkimi oczami i dała ciche "miau".
Nagle Zuzia poczuła, że cały pokój powoli się zmienia. Zamiast ścian pojawiły się chmurki, a podłoga stała się tęczowym mostem. Zuzia usłyszała cichy śmiech i szum liści, chociaż w pokoju nie było ani drzew, ani wiatru.
– Migotko, czy ty to widzisz? – szepnęła dziewczynka. Kotka tylko zamrugała porozumiewawczo. Z każdym oddechem Zuzia miała wrażenie, że kocyk przenosi je gdzieś w zupełnie nowy świat.
Wtem zobaczyła przed sobą dziwne, świecące drzwi, których nigdy nie było w jej pokoju. Drzwi powoli się otwierały, a za nimi coś lub ktoś czekał... Zuzia, trzymając Migotkę za łapkę, wzięła głęboki oddech i zajrzała do środka.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?