Cyrk Zagubionych Luster
Cyrk Lustrzanych Snów pojawił się na obrzeżach miasteczka zupełnie niespodziewanie. Nikt nie widział, jak ciężarówki wjeżdżały na polanę, ani jak wyrosły kolorowe namioty. Jednego dnia była tu tylko poranna mgła, a następnego – kłębiący się tłum, zapach waty cukrowej i hipnotyzujące melodie wirujące w powietrzu.
Kuba i Lena, rodzeństwo z ósmej klasy, wpatrywali się w rozświetlony teren przez otwarte furtki. Cyrk kusił: światła odbijały się w kałużach, a śmiech dzieci mieszał się z poważnymi szeptami dorosłych. Wszyscy mówili o Zwierciadlanym Labiryncie, nowej atrakcji, której do tej pory nikt nie widział.
— Chodźmy tam dzisiaj wieczorem — powiedziała Lena, ściskając w ręku bilet, który znalazła pod szkolną ławką.
Kuba skinął głową, czując przyspieszone bicie serca. Tajemniczy labirynt miał pojawiać się tylko raz, a niektórym podobno pokazywał coś, czego nie mieli prawa zobaczyć.
Gdy zapadł zmierzch, przecisnęli się przez tłum do wejścia labiryntu. Zza rzędu wielobarwnych postaci i żonglerów machających płonącymi pochodniami wyłaniały się lśniące ściany luster – gładkie, kręte, migoczące lekko zielonkawym światłem. Na drzwiach widniał napis: „Poznaj siebie, jeśli się odważysz”.
Już po kilku krokach zrozumieli, że w środku jest nieskończenie więcej odbić i korytarzy, niż mogłoby się pomieścić pod namiotem. Każde lustro zdawało się poruszać, a w odbiciach dzieci dostrzegły tajemnicze sylwetki. Gdzieś w oddali rozbrzmiał głos iluzjonisty, zapraszający do odnalezienia wyjścia. Lena odwróciła się do brata, by coś powiedzieć, lecz nagle jej odbicie... puściło do niej oko.
Kuba cofnął się, a pod jego stopami zniknęła podłoga. Oboje runęli w ciemność, słysząc cichy szept:
— Czas na najdziwniejszy pokaz tej nocy...
Zanim Lena zdążyła krzyknąć, wokół zapłonęły światła nowego świata, a cyrkowy bęben zabił raz, drugi, trzeci...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?