Cyrk Astra i Nocny Spektakl
Cyrk Astra rozłożył się na zaniedbanym stadionie na obrzeżach miasta. Przez cały dzień zbierały się tam ciche tłumy: dzieciaki na deskorolkach, studenci szukający wrażeń, a nawet miejscowi artyści. Jednak dopiero po zmroku ten stary namiot o czerwono-białych pasach naprawdę ożywał.
Noc rozświetlały lunarne reflektory, a powietrze przesycał zapach popcornu i waty cukrowej. Pośród tych świateł pojawiała się Lena – nowa iluzjonistka, która zamiast oklepanych sztuczek proponowała spektakl pełen nowoczesnej magii i odważnych iluzji świetlnych. W jej oczach lśnił upór, bo wiedziała, że właśnie tej nocy zależy od niej coś więcej niż tylko zachwyt widzów.
Obok Leny kręcił się Bruno, siwiejący treser lwów, z bliznami na przedramionach i spojrzeniem człowieka, który widział już wszystko. W cyrku spędził połowę życia i był jego legendą. Bruno miał przeczucie, że ten wieczór przyniesie coś nowego – usłyszał bowiem szepty członków zespołu o osobliwych zwierzęcych odgłosach rozchodzących się po arenie, choć wszystkie klatki były zamknięte.
Ostatni pokaz sezonu miał być największym widowiskiem w dziejach Astra. Widownia wypełniła się do ostatniego miejsca. Lena przygotowywała się do swojego wielkiego numeru, jej dłonie drżały lekko, ale twarz zachowywała spokój. Usłyszała jednak szept Bruna:
– Słyszałaś to? – zapytał, lekko przerażony. – To nie mój lew. Nigdy nie słyszałem takich dźwięków.
Zanim Lena zdążyła odpowiedzieć, światła namiotu zgasły nagle na kilka sekund. Gdy powróciły, Lena i Bruno zauważyli, że jedna z klatek stojących tuż przy wejściu na arenę jest otwarta, choć nikt jej nie dotykał. Z wnętrza areny dochodził nienaturalnie głęboki pomruk. Widzowie wstrzymali oddech, a światła skierowały się na środek areny, gdzie pojawił się cień czegoś, czego wcześniej nikt tu nie widział...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?