Cienie w Ogrodzie Luster
Lena przestąpiła zarośniętą furtkę prowadzącą do ogrodu starej, opuszczonej willi na skraju miasteczka. Przez lata dom ten był owiany dziwną aurą, a sąsiedzi omijali go szerokim łukiem. Jednak Lena – ze swoją nieposkromioną ciekawością i niewyczerpanym pragnieniem przeżywania wszystkiego mocniej – nie mogła się oprzeć pokusie. Potrzebowała oderwać się od myśli, które ostatnio kłębiły się w jej głowie jak burzowe chmury.
Uważnie stawiając kroki wśród wysokich traw, nagle potknęła się o coś twardego. Spojrzała w dół i dostrzegła krawędź prastarego lustra, częściowo przysypanego ziemią i liśćmi. Oczyściła je, a w szkle odbiły się nie tylko ona i otaczający ją ogród, ale także... postać stojąca tuż za nią! Lena gwałtownie się odwróciła, lecz nikogo tam nie było. Jej serce przyspieszyło, dłonie zrobiły się wilgotne. Chciała już uciekać, kiedy dostrzegła chłopaka siedzącego pod rozłożystym kasztanowcem. Wyglądał na niewiele starszego od niej, ale jego oczy błyszczały jakby znały świat lepiej, niż sam czas.
Chłopak uśmiechnął się lekko. "Znalazłaś swoje lustro," powiedział cicho. Każde słowo wywołało w Lenie dreszcz niepokoju, ale i ekscytacji. "Te lustra pokazują więcej, niż tylko twarze. Potrafią ujawnić to, czego się boisz, co skrywasz przed sobą."
Lena poczuła, jak jej policzki płoną. Przypomniała sobie sytuację sprzed kilku dni, kiedy pokłóciła się z najlepszą przyjaciółką i od tamtej pory nie potrafiła poukładać swoich myśli. Powoli usiadła naprzeciw niego, serce waliło jak młot. "Kim jesteś?" – zapytała, jednak chłopak tylko wskazał kolejne lustro, ukryte pod krzewami róż.
Zbliżając się do niego, Lena spojrzała w szklaną taflę. Tym razem zamiast swojego odbicia zobaczyła obraz własnych emocji – złość, zawstydzenie, rozczarowanie i tęsknotę przewijały się jak barwne smugi światła. Chciała odwrócić wzrok, ale coś ją przyciągało. Chłopak powoli podszedł bliżej, a w jego oczach Lena zobaczyła własny lęk przed byciem nierozumianą.
W tej samej chwili ogród zadrżał cicho, a wszystkie lustra zaczęły błyszczeć niespotykanym światłem. Lena poczuła, że coś się zmienia – zaraz wydarzy się coś, co może wszystko odmienić. Drzwi starej willi, których nikt nie otwierał od lat, powoli zaczęły skrzypiąco się uchylać...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?