Cienie Spoza Lustra
Stare, podniszczone lustro na strychu domu cioci Leokadii od lat przyciągało ciekawość Martyny, Wojtka i Olka. Każdego lata, gdy upał rozgrzewał dachówki, wślizgiwali się między pudłami pełnymi zapomnianych wspomnień, żeby odkrywać strychowe skarby. Jednak tego wieczoru, gdy burza szalała za oknami, coś było inaczej.
Blask błyskawicy rozświetlił kąt, w którym stało lustro z ozdobną ramą. Tym razem za taflą odbijało się coś więcej niż cienie starych mebli – w głębi szkła majaczyła sylwetka niewielkiej szafki. Kiedy Olek, popychany ciekawością (i odrobiną przekory), podszedł bliżej, odkrył w jej wnętrzu gruby, oprawiony w skórę tom, na którym wyraźnie widać było symbol oka wśród wijących się wężów.
– Zobaczcie to – szepnął, wyciągając księgę. Skóra pod palcami była chłodna, a na okładce pojawiły się niewyraźne, błękitne litery. Martyna poczuła niepokój, a serce Wojtka zaczęło bić jak szalone. Gdy otworzyli księgę, poczuli, jak każdy przeczytany wyraz wywołuje w nich emocje – radość, niepokój, wstyd, złość – wszystkie naraz, jakby w ich głowach przetoczyła się burza uczuć.
I wtedy pojawiły się cienie. Wysuwały się zza lustra, pulsując od emocji dzieci. Każda ich myśl, każda tajemnica i każdy lęk nabierały kształtu po drugiej stronie tafli. Odważny Olek poczuł nagle paraliżujący strach, a Martyna – wstyd, którego nigdy dotąd nie znała. Tylko Wojtek, z zaciśniętymi pięściami, odważył się spojrzeć cieniom prosto w oczy.
Z lustra dobiegł cichy szept: "Czy na pewno chcecie wiedzieć, co kryje wasze wnętrze?" Gdy pokój wypełniła ciemność, przyjaciele musieli zdecydować, czy zamknąć księgę, czy może...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?