Did You Know?

Cienie nad Starym Liceum


Cienie nad Starym Liceum
Stare liceum przy ulicy Węgierskiej zawsze wydawało się Niechciukowi miejscem nieco osobliwym. Może to przez skrzypiące schody, może przez wiecznie cieknące rynny albo sufit w auli pełen pęknięć, które przypominały mapę nieznanego świata. Ale najbardziej niepokojące były noce. Nikt nigdy nie zostawał w szkole po zmroku – poza dyżurnym woźnym, panem Władkiem, który ponoć miał klucze do wszystkich drzwi, nawet tych, których nikt już nie otwierał od lat. Jednak tego dnia, gdy cienie na korytarzach zaczęły przybierać dziwne kształty, Noemi poczuła coś, czego nie potrafiła wyjaśnić. Był czerwiec. Upalne, duszne popołudnie zamieniło się niespodziewanie w burzę. Cała szkoła zadrżała od potężnego grzmotu, a światła zamigotały. Noemi westchnęła z irytacją, pakując podręczniki do plecaka przy ostatniej ławce. Ostatni, kto został w klasie, to Janek – typ samotnika, wiecznie z nosem w komiksie. Właśnie teraz znów był pogrążony w lekturze: "Supernova X". - Noemi, widziałaś to? – Janek nagle podniósł głowę, jego oczy były rozszerzone ze zdziwienia. Za oknem coś przemknęło, jakby cień ptaka… ale za szybko, zbyt nienaturalnie. Noemi wzruszyła ramionami, choć sama miała wrażenie, że na karku czuje lodowate ciarki. Ruszyli razem korytarzem. Przy drzwiach do magazynu sportowego spotkali Zuzę, która szukała swojej zgubionej słuchawki. Zawsze pewna siebie, tym razem nieco niespokojna. - Słyszeliście? – zapytała szeptem. – Gdzieś w piwnicach coś się tłucze. Nie chcę schodzić sama, ale jeśli pomożecie, szybko się z tym uporamy. Zeszli. Piwnice pachniały starymi książkami i wilgocią. Drzwi do jednego z magazynów były uchylone, choć powinny być zamknięte. Gdy weszli, poczuli chłód, który przeszył ich na wskroś. Wtedy wydarzyło się coś trudnego do opisania. Janek poczuł, jakby czas na chwilę zwolnił – mógł niemal dostrzec każdy opadający pyłek kurzu, każdy dźwięk rozchodził się z dziwnym echem. Noemi natomiast przykucnęła, instynktownie wstrzymując oddech, i nagle jej wzrok przeszył mrok – widziała wszystko nadzwyczaj wyraźnie. Z kolei Zuza, gdy poczuła poddenerwowanie, odruchowo sięgnęła po telefon, który właśnie… zawisł w powietrzu, trzymany przez niewidzialną siłę. Przez kilka sekund rozumieli, że coś się zmieniło. Coś, czego nie potrafią objąć rozumem. Z cienia za skrzynią nagle dobiegł głuchy dźwięk, jakby ktoś upuścił żelazny pręt. Wszyscy wstrzymali oddech. Czy powinni uciekać, czy podążyć za tym, co niewidoczne? Za drzwiami piwnicy rozległ się cichy głos: – Nie jesteście tu przypadkiem… I wtedy wszystko wokół zgasło.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 24
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!