Cienie nad Miastem Świateł
Nikodem od zawsze czuł się inny. Gdyby ktoś go zapytał dlaczego, nie potrafiłby odpowiedzieć. Miał dwadzieścia lat, studiował informatykę na politechnice w wielkim, tętniącym życiem mieście, gdzie latarnie nigdy nie gasły, a ludzie spieszyli się nawet w środku nocy. Mieszkał w kamienicy przy ulicy Miodowej, tuż obok starego parku, który szczególnie o zmierzchu wydawał się pełen ukrytych historii.
Zbliżała się druga rocznica wielkiego wyłączenia prądu – wydarzenia, które rozświetliło w Nikodemie niepokój. To wtedy pierwszy raz jego dłonie zamigotały delikatnym blaskiem, choć nie pamiętał dokładnie, co się stało. Od tamtej pory unikał ciemności, a lampkę nocną włączał jeszcze zanim słońce zaszło za horyzont.
Tego wieczoru czuł w powietrzu elektryczność, której nie dawało się wytłumaczyć przewodami. Park wyglądał inaczej – cienie drzew ślizgały się po alejkach niczym dym, a gdzieniegdzie słychać było cichy szept liści. Nikodem, nie mogąc znaleźć spokoju w swoim pokoju, zdecydował się wyjść na spacer. W kieszeni miał smartfona, klucz do mieszkania i niewyraźnie drżącą dłoń.
Przechodząc obok starego pomnika, nagle poczuł przeszywający chłód. Spojrzał na swoje ręce – znowu zaczęły świecić nierównym, srebrzystym światłem. Z oddali dobiegały niepokojące odgłosy, a światła latarni zaczęły słabnąć jedno po drugim, jakby coś zabierało im energię. Nikodem stanął jak wryty, rozglądając się nerwowo. Wtedy zauważył sylwetkę – wysoką, zamaskowaną postać stojącą tuż przy wejściu do parku. Postać patrzyła prosto na niego, a jej cień poruszał się wbrew prawom fizyki, wyciągając się w jego kierunku.
Czy Nikodem powinien uciekać, czy wręcz przeciwnie – spróbować użyć swojego tajemniczego światła przeciwko nieznajomemu? Serce zabiło mu mocniej, gdy po raz pierwszy usłyszał cichy głos dobiegający prosto z cienia: „Czekaliśmy na ciebie...”
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?