Cień pod Świetlistą Latarenką
Noc pachniała lipowym pyłkiem, a cicha ulica Starego Miasta tonęła w blasku żółtych latarni. Sonia szła ostrożnie, ciągnąc za sobą rower na przebitej oponie. Była już prawie przy domu, kiedy dostrzegła niezwykłe światło sączące się przez drzwi starej zegarmistrzowskiej pracowni. Choć godzina była późna, właściciel nigdy nie zostawiał światła na noc.
Sonia nacisnęła klamkę. Drzwi zaskrzypiały, a powietrze przeszył dziwny chłód. Za ladą, przy ścianie pełnej tykających zegarów, stał nieruchomo starszy mężczyzna w czarnym płaszczu. Milczał, patrząc prosto w jej stronę. Wtedy Sonia poczuła, że coś jest nie tak. Wszystko – dźwięki, ruch wskazówek zegarów, nawet pyłki w powietrzu – nagle zamarło. Cały świat przestał się ruszać... poza nią.
Unosząc dłoń, Sonia odkryła, że może przesuwać zawieszone w powietrzu drobinki kurzu. Z sercem walącym jak młot poczuła, jak narasta w niej dziwna energia. Zrozumiała, że zatrzymała czas.
Ale zanim zdążyła cokolwiek zrobić, do pracowni weszła kolejna postać. Miała biały kaptur szczelnie zasłaniający twarz i trzymała w ręku mały, srebrny zegarek. 'Czekałam na ciebie, Soniu' – szepnęła.
Sonia odruchowo cofnęła się, czując, że ta osoba wie o jej tajemnicy. Czas nadal stał w miejscu, a w powietrzu wyczuwało się narastające napięcie. Kim była tajemnicza postać? Czego chciała i czy Sonia potrafi zapanować nad swoją mocą, zanim będzie za późno?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?