Basia i Zaczarowane Drzwi w Bibliotece
Basia bardzo lubiła odwiedzać bibliotekę. Uwielbiała zapach książek i szept pani bibliotekarki, która zawsze znała najciekawsze opowieści. Pewnego cichego popołudnia, gdy na zewnątrz padał deszcz, Basia usiadła na miękkim pufie w kącie i czytała książkę o smokach. Obok niej leżał Filemon – puszysty, biały kot z czarną łatką na ogonie. Filemon lubił spać, ale dzisiaj miał niezwykle czujne uszy.
Nagle Filemon wstał i skierował się ku regałowi przy samym końcu sali. Basia podniosła wzrok i zauważyła, że w ścianie za regałem coś się błyszczy. Podniosła się cicho, by nie przestraszyć kota, i podeszła bliżej. Okazało się, że za książkami ukryte są stare, drewniane drzwi z wystruganym w środku złotym kluczem.
– Filemonie, widziałeś to wcześniej? – zapytała Basia, głaszcząc kota po głowie. Filemon tylko zamruczał i pacnął łapką w drzwi, które skrzypnęły cichutko. Dotknęła klamki – była chłodna i trochę ciężka. Nacisnęła ją delikatnie.
W tej chwili drzwi zaczęły świecić błękitnym światłem. Nagle poczuła pod palcami coś miękkiego, jakby chmurkę. Filemon wskoczył przez drzwi pierwszy – i zniknął! Basia zerknęła za próg… i zobaczyła wirujące kolory, latające książki i coś, co wyglądało jak wielki latający ołówek.
Wzięła głęboki oddech i przestąpiła próg…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?