Zosia i zegar z ogrodu dziadka
Zosia bardzo lubiła odwiedzać swojego dziadka Staszka. W ogrodzie dziadka można było znaleźć wielkie, kręcone dynie, malinowe krzaki pełne pachnących owoców i małą szopkę, w której zawsze spał kot Ptyś. Pewnego ciepłego popołudnia, gdy Zosia kopała dołki w piasku, pod starym krzakiem malin zauważyła coś błyszczącego. Przyniosła to dziadkowi. To był mały zegar z kolorowymi wskazówkami i dziwnymi guziczkami dookoła.
— Znalazłaś niezwykłą rzecz — powiedział dziadek z szerokim uśmiechem. — Ten zegar potrafi więcej, niż się wydaje!
Zosia była bardzo ciekawa. Zegarek miał guziczek z obrazkiem dinozaura, drugi z zamkiem, trzeci z rakietą, a czwarty z balonem. Kotek Ptyś zaczął łapką popychać guziczek z dinozaurem.
— Ciekawe, co się stanie, jeśli go wciśniemy! — zachichotała Zosia i zanim dziadek zdążył coś powiedzieć, nacisnęła guziczek.
Nagle poczuła wokół siebie miękki powiew wiatru, usłyszała dziwne ptasie odgłosy i... zobaczyła, że ogród dziadka zamienił się w gęstą, zieloną dżunglę! Obok niej stanął ogromny, zielony dinozaur, który patrzył na nią z zaciekawieniem. Ptyś schował się za jej nogą, ale zaraz wystawił główkę i zamruczał cicho.
Zosia chciała zapytać dinozaura o imię, ale usłyszała za sobą potężny dźwięk: coś wielkiego zaczęło zbliżać się przez paprocie. Zosia i Ptyś ścisnęli się za ręce i ogon, a cień coraz szybciej się do nich zbliżał...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?