Zosia i Tajemniczy Portal w Ruinach Biblioteki
Burza huczała za oknem, gdy Zosia przeglądała zakurzone tomy w ruinach miejskiej biblioteki. Wspólnie z przyjaciółmi – Erykiem, który zawsze miał przy sobie latarkę, i Amelią, która umiała naprawić wszystko, nawet komputer z lat 90. – spędzali wakacje pomagając przy remoncie starego gmachu. Był to budynek z mrocznym klimatem, pełen labiryntów, wąskich schodów i zakamarków, o których mało kto pamiętał.
Tym razem Eryk znalazł w podziemiach niewielką, żeliwną skrzynkę z dziwnym wyrytym wzorem. Trzymał ją w dłoniach, analizując znaki przypominające litery, których nie rozpoznawali nawet w internecie. "Może to tylko stary zamek albo skrzynka na narzędzia," zaproponowała Amelia, ale Zosia była przekonana, że coś tu się nie zgadza.
Kiedy próbowała otworzyć wieko, poczuła lekkie mrowienie w palcach. Chwilę później, na ścianie tuż za skrzynką, pojawił się jasny okrągły blask. Dzieciaki wymieniły przestraszone spojrzenia. Światło wirowało, jakby ktoś wrzucił do środka srebrny pył i sprawił, że tańczył w rytmie nieznanej melodii.
"Patrzcie!" krzyknął nagle Eryk. Na podłodze ujrzeli cienie, które układały się w znajome kształty – stół, biurko, a nawet błyszczący globus, jakby należały do kogoś, kto tu kiedyś pracował. Blask na ścianie rozszerzył się, aż w końcu utworzył bramę. Za nią migotał zupełnie inny świat: dziwne drzewa o szklanych liściach, niebieskie słońce, rzeka płynąca w górę.
"To chyba... portal," wyszeptała Amelia, patrząc z niedowierzaniem. Zosia już wiedziała, co zrobi. Zanim ktokolwiek zdążył ją powstrzymać, ostrożnie wyciągnęła rękę w stronę blasku. Jej dłoń zniknęła, jakby zanurzyła ją w ciepłym świetle. Serce biło jej szybciej, a Eryk i Amelia zamarli, nie wiedząc, co się stanie za chwilę.
Zosia spojrzała przez ramię na przyjaciół. "Nie zostawię was," powiedziała cicho, choć sama nie była tego taka pewna. Zrobiła pierwszy, a potem drugi krok, aż cała zniknęła w portalu. Za nią światło zamigotało jeszcze mocniej, a Eryk z Amelią stanęli przed wyborem — czy ruszyć za nią, czy wrócić na górę po pomoc? W bibliotece rozległ się nagle słaby szum, jakby z głębi portalu dochodziły głosy i nieznane dźwięki...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?