Zosia i kwiat paproci
Zosia mieszkała przy lesie i rzece. Chatka pachniała chlebem i suszonymi ziołami. Babcia opowiadała o Leszym i rusałkach. Mówiła też o tajemnym kwiecie paproci. Nocą czasem migotały świetliki, jak małe gwiazdy.
Pewnego wieczoru iskry błysły za stodołą. Zosia wyszła w drewnianych chodakach, bardzo cicho. Z pieca wyskoczył domowik, cały w kurzu. — Nie idź sama — sapnął — las słucha. Zosia chwyciła lnianą chustkę i gwizdek. Gwizdek dostała od dziadka na Noc Kupały. Za stodołą światełka ułożyły się w ścieżkę.
Ścieżka prowadziła pod paprocie, aż do polany. W lesie było cicho i trochę chłodno. Strumień mruczał, a wiatr szeleścił między gałęziami. Wtedy ktoś wyszeptał imię Zosi, tuż obok. Gałązka pękła, a paproć zajaśniała złotem. Z krzaków wyjrzały czyjeś zielone oczy. Domowik szepnął bardzo cicho: — Leszy patrzy. Zosia uniosła gwizdek do ust i...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?