Zosia i Królestwo Zębów
Była wieczorna pora, w łazience lśniło lustro. Zosia miała sześć lat i lubiła myć zęby. Na umywalce czekała jej szczoteczka Błysk. Pasta pachniała truskawkami i błyszczała lekko.
Nagle tubka pasty zamigotała ciepłym światłem. Błysk szepnął cicho: "Halo, Zosiu, zęby proszą o pomoc." "W Królestwie Zębów budzą się cukrowe stworki." Zosia spojrzała w lustro i zobaczyła mapę. Na mapie migały plamy, jak małe kropeczki.
"Wejście otworzy się, gdy umyjemy zęby dokładnie." Błysk dodał: "Małe kółka i dwie minuty, bez pośpiechu." Zosia nacisnęła tubkę i wycisnęła ziarnko grochu. Piana musnęła język, a lustro zaszumiało jak morze. Z kranu popłynęła piosenka o szczęśliwych zębach. Woda wirowała i tworzyła błyszczącą bramę w odpływie. Coś zaszeptało jej imię z samego środka.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?