Znikające Kolory w Tęczowym Lesie
Leon mieszkał na skraju Tęczowego Lasu, gdzie drzewa były czerwone, niebieskie, żółte i różowe. Każdego ranka budził się razem ze swoją przyjaciółką, kotką Figą, żeby podziwiać kolorowe liście i śpiewające ptaki.
Pewnego dnia, gdy wybiegli na podwórko, Leon zauważył coś dziwnego. Drzewo przed jego domem zrobiło się całkiem szare! – Figa, widzisz to? – zawołał Leon. – Gdzie zniknął kolor?
Figa zamiauczała cicho i spojrzała w stronę lasu. Im dalej patrzyli, tym więcej drzew było szarych. Nawet trawa straciła swój zielony blask. Leon poczuł, jak w jego brzuchu rośnie mała kulka niepokoju, ale i ciekawości.
– Musimy dowiedzieć się, co się dzieje – powiedział stanowczo Leon i ruszył w stronę Tęczowego Lasu. Figa pobiegła tuż obok niego.
Wędrowali ścieżką pełną znikających kolorów, aż dotarli do polany, na której rosło najstarsze i największe drzewo w lesie. Tam, pod jego szarym konarem, zobaczyli... coś bardzo niezwykłego.
Leon przystanął, a jego serce zabiło szybciej. Ktoś – albo coś – właśnie kręciło się wokół pnia, trzymając w łapkach niewielki, lśniący słoiczek...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?