Did You Know?

Zimowy Dzwon pod lodem


Zimowy Dzwon pod lodem
W Zimnym Brzegu Wigilia pachniała makowcem, mchem i świecą woskową. Śnieg skrzypiał pod kaloszami Leny, czternastolatki o czapce z pomponem. Za oknem jezioro zamarło gładko, jakby czekało na pierwszą gwiazdę. Wszyscy krzątali się przy stole, a babcia nuciła kolędy pod nosem. Stara opowieść mówiła, że pod lodem od wieków drzemie Zimowy Dzwon. Ma zabrzmieć raz na sto lat, kiedy ktoś przyniesie mu światło. Lena znalazła kopertę w bucie, zostawionym przy drzwiach na świąteczne szczęście. W środku leżał kawałek kory z wypaloną mapą jeziora i molo. Pod rysunkiem widniał napis: Przynieś światło tam, gdzie woda pamięta imiona. Olek, kuzyn Leny, przysiągł, że to nie jego głupi żart. — Przecież ja nawet nie umiem tak równo przypalać kory — parsknął. Mapka wskazywała krąg na lodzie, tuż przy resztkach starego pomostu. Zmierzch schodził szybko, a z kuchni wołały leniwe dźwięki talerzy i łyżek. Lena chwyciła latarnię ze skautowskim Światłem Pokoju i wskazała na drzwi. — Pięć minut. Sprawdzimy tylko molo — szepnęła do Olka, zakładając szalik. Śnieg wirował jak mąka z babcinej miski, gdy stąpali po deskach. Lód przy brzegu wyglądał na gruby, popękany w srebrne pajęczynki i cichy. Pod spodem przechodził głęboki pomruk, jakby ktoś oddychał w lodowej sieni. Na śniegu czekał zamarznięty metalowy uchwyt, wbity w taflę jak pierścień. Olek pochylił się i dotknął lodu rękawiczką, a latarnia zamigotała. Na mapie ktoś narysował ośmiopromienną gwiazdę, idealnie nad tym miejscem. — Ustaw światło tak, żeby kształt się pokrył — poprosiła Lena. Blask prześlizgnął się po lodzie, złapał ukryte rysy i nieoczekiwane pęknięcia. Pod ich butami zarysowały się jakby schody, prowadzące w dół, w ciemność. Olek cofnął się odruchowo, lecz Lena zobaczyła dłoń pod lodem, powoli przesuwającą ślad. Dźwięk rozległ się wyraźniej, czysty jak szkło, a pierścień zadrżał niespokojnie. Światło pulsowało, rysa pękła głębiej, a coś od dołu zaczęło świecić. — Słyszysz to? — Lena pochyliła się jeszcze bliżej, wyciągając dłoń nad lód. Pomruk przeszedł w ton, a potem w odpowiedź, która niosła ich imiona.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 30
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.