Did You Know?

Zgłoszenie z jutra


Zgłoszenie z jutra
Zofia lubiła nocne zmiany na Przystani-4, pierścieniowej stacji dryfującej nad równikiem. W ciszy słyszała tylko wentylatory i miękkie stukanie manipulatorów w sąsiednim module magazynowym. Poniżej przesuwały się chmury, a po poręczach pełzały lampki dronów, jak cierpliwe świetlne mrówki. Jej praca była prosta w teorii: nasłuch, katalogowanie, zgłaszanie wszystkiego, co łamało rutynę. O 02:15 konsola zamrugała i wypchnęła zgłoszenie serwisowe oznaczone najwyższym priorytetem awaryjnym. Nagłówki mówiły: nadawca Zofia Nowak, czas 05:11 jutro, lokacja Trzpień G1, sektor wyłączony od lat. Autoryzacja zgadzała się co do bajtu, wraz z kluczem, którego pilnowała jak oka w głowie. „Błąd zegara?” — mruknęła, przewijając logi; zamiast śladów włamu znalazła załącznik z trzema równymi impulsami. Połączyła się z dyspozytorem i powiedziała: „Antek, mam fantoma; zgłoszenie z jutra, moim loginem.” „Nie żartuj, Zo. System by tego nie przepuścił.” — „Właśnie przepuścił. Sprawdź hash autoryzacji.” Po chwili trzasków usłyszała: „Hash się zgadza, a sektor G1 nie ma zasilania od dziewięciu lat.” Spojrzała na zegar; do 05:11 zostały trzy godziny i pięćdziesiąt minut, więc ruszyła po skafander. Trzpień był pionową osią stacji, starym szkieletem windy, gdzie grawitacja prawie zanikała. W tunelu pachniało zimną rdzą, a farba odłaziła płatami i pływała wokół jak żółte łuski. Zofia przypięła się liną do poręczy, pchając się powoli naprzód i omijając czarne, milczące lampy. Na ścianach migało dawne logo konsorcjum, jak znak z poprzedniego życia stacji i jej mieszkańców. Przy włazie C-37 czekały świeże ślady butów magnetycznych, odciśnięte w drobnym srebrzystym pyle izolacji. Rozmiar, krok, nawet zużyty bieżnik wyglądały jak jej własne, choć przysięgłaby, że tu nie bywała. Za włazem stała skrzynia z plombą BIO/ARCHIWUM, a pod dłonią czuła równy puls, dokładnie sześćdziesiąt uderzeń na minutę. „Antek?” — wyszeptała, lecz w słuchawkach pojawiła się tylko czysta, nieprzerwana, milcząca nośna. Na boku skrzyni widniał odręczny znacznik „WERSJA 6 — Z.N.”, jej własnym charakterem pisma. Zamek zamrugał zielenią, w tunelu zapachniało ozonem, a plomba zaczęła pękać z krótkim syknięciem.


Author of this ending:

Age category: 18+ years
Publication date:
Times read: 19
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.