Zegarmistrz z Mglistego Lasu
Mglisty Las zawsze ukrywał więcej, niż pokazywał oczom zwykłych ludzi. Gęste smużki parowały nad mchami, a drzewa zdawały się stać bliżej siebie, gdy ktoś przechodził ścieżką. W samym sercu tych tajemnic mieszkał zegarmistrz Pan Loston – nikt nie wiedział, skąd pochodził ani ile miał lat. W wiosce mówiono, że ten, kto przekroczy jego próg, już nigdy nie spojrzy na zegar tak samo.
Anka, trzynastolatka o burzy rudych włosów i nieustającym głodzie przygód, była pewna, że plotki są przesadzone. Zawsze towarzyszyli jej Kuba, który znał wszystkie legendy leśne na pamięć, i Lena – cicha, ale niezwykle bystra. Tego ranka, gdy zegary w całej wiosce zaczęły się cofać, zatrzymywać i niepokojąco dzwonić bez przerwy, wszyscy wiedzieli, do kogo muszą się udać.
Gdy zapadła mgła gęściejsza niż zwykle, trójka przyjaciół stanęła przed drewnianymi drzwiami niewielkiej chatki. Na drzwiach, zamiast klamki, wisiał wahadłowy zegar z tarczą, która... płynęła niczym woda.
Kuba wyciągnął rękę, chcąc dotknąć nierealnego zegara, ale Lena go powstrzymała: – Coś tu nie gra. Spójrzcie, wskazówki cofają się szybciej, gdy patrzymy.
Anka zbliżyła oko i... w tarczy zegara zobaczyła odbicie nie siebie, ale nieznanej dziewczyny w długiej pelerynie. Z szoku wyrwał ich głos zza drzwi:
– Czas nie czeka na nikogo. Ale dziś... może zrobić wyjątek.
Drzwi otwarły się same. W środku był Pan Loston, uśmiechający się zagadkowo, otoczony wirującymi trybikami i półprzezroczystymi zegarami. Na stole leżał stary, zakurzony klucz. Przed nim narysowany był symbol – nieskończoność spleciona z liściem paproci.
– Kto z was jest gotów na podróż, z której nie da się wrócić w ten sam sposób? – zapytał powoli, gestem zapraszając ich do środka.
Przyjaciele spojrzeli po sobie, czując, jak czas wokoło zaczyna przybierać dziwne kształty, a rzeczywistość staje się coraz mniej oczywista...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?