Did You Know?

Zegarmistrz Pór i Kropla Deszczu


Zegarmistrz Pór i Kropla Deszczu
Nad rzeką, która pamiętała imiona mostów, stał warsztat „Zegary Róży i Synowie”. Młody czeladnik Natan układał śrubki według połysku, słuchając dwóch tyknięć w każdej sekundzie. Jedno należało do zegara na ścianie, drugie do deszczu, którego nie było od tygodni. W rodzinie Róży mówiło się, że czas i opady są braćmi spokrewnionymi przez echo. Zegarmistrz Pór potrafił nastroić pory roku jak struny, używając kropli zamiast klucza. Tego ranka listonosz przyniósł kopertę z niebieską pieczęcią w kształcie kropli, chłodną jak cień studni. W środku była kartka Róży: „Natanie, dziś o Dziewiątym Gongu trzeba nakarmić Serce Wieży”. „Tylko pierwszą kroplą, bo reszta obudzi Suszę; klucz znajdziesz w szufladzie po lewej”. Róży nie było od wiosny, a miasto zaczynało oddychać coraz płycej i nierówno. Natan odłożył kartkę i obrócił mosiężną fiolkę, w której czekała jedyna, niespadająca kropla. Na schodach wieży czekała Ika, kotka z pierzastym ogonem i nawykiem stawiania pytań. „Nie spóźnij się na własny cień” – mruknęła, wskakując na poręcz i patrząc z ukosa. Miasto brzmiało pusto; targ milczał, a z rzeki unosił się zapach zakłóconej burzy. Każdy stopień trząsł się lekko, jakby drewno liczyło latami, nie gwoździami i belkami. Natan podwinął rękawy, schował fiolkę w kamizelce i wspiął się na ostatni podest. Mechanizm przypominał ogród: mosiężne zębatki miały kolce, a wahadło było zawieszoną, ciężką kroplą. W mlecznym szkle tarczy drżały litery miesięcy, jak liście przestawiane przez niewidzialne dłonie. Na drzwiczkach serca widniał wierszowany zamek, którego słów uczyła go Róża, kiedy był dzieckiem. „Pora jest naczyniem, które wypełnia się słuchem” – szepnął, i zamek kliknął na jedną nutę. Z wnętrza powiało wiosną i rdzą, a potem rozległ się głos suchy jak polny kamień. „Oddaj kroplę, inaczej poranek pęknie na kantach dnia” – powiedziało coś, co nie miało oddechu. Ika nastroszyła wąsy i syknęła, choć nie lubiła słów o złych wróżbach. List ostrzegał przed Suszą, która mówi cudzymi głosami i lubi podmieniać sens zdań. Natan uniósł fiolkę; wahadło cofnęło się o włos, a całe miasto zadrżało w tej samej chwili. Szkło w oknie zawróciło deszczem do góry, gdy wśród kół wysunęła się postać o oczach jak piasek, uśmiechając się głosem Róży. „Spóźniłeś się” – wyszeptała postać i wyciągnęła dłoń, na której piasek układał miniaturowe wydmy. Deszcz nad miastem zaczął szeleścić wstecz, a fiolka w palcach Natana stała się nagle lżejsza. Ika skoczyła na wahadło, a wszystkie trzy wskazówki odwróciły się naraz w jego stronę.


Author of this ending:

Age category: 18+ years
Publication date:
Times read: 23
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.