Zegarek, który liczy sekundy
Padał deszcz, a Maja nudziła się u babci. Na strychu znalazła stary, srebrny zegarek kieszonkowy. Nie miał paska, tylko cienki łańcuszek jak bransoletka. Zegarek tykał dziwnie, jakby liczył wstecz sekundy.
Maja nacisnęła jedyny guzik i zamknęła oczy. Usłyszała szum, jak wiatr w butelce. Pokój wyblakł, a okno zamieniło się w bramę. Za szybą mignęły parasole, wozy i kapelusze. Na ulicy nie było aut, tylko konie. Głos babci dobiegł jak z radia: "Tylko ostrożnie!"
Maja stanęła na kamiennym chodniku, trzymając łańcuszek mocno. Obok zatrzymał się chłopiec w krótkim płaszczu. Spojrzał na zegarek i uśmiechnął się szeroko. "Czekałem na ciebie, bo zegar wybrał opiekunkę." Z daleka zadzwonił dzwon, a ziemia lekko drgnęła. Z zegarka wysunęła się druga wskazówka, pokazując bramę. "Musimy wejść, zanim minie minuta!" powiedział chłopiec. Maja wzięła oddech i zrobiła pierwszy krok w światło. Tuż za nią coś zaszumiało i zastygło powietrze.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?