Zegar w Podziemiach Szkoły
Basia, Kuba i Igor siedzieli na schodach prowadzących do szkolnej piwnicy. Właściwie nie powinni tam być, ale kto by się martwił zakazami, skoro ciekawość wygrywała z rozsądkiem? Starsza część budynku ich liceum kryła w sobie wiele tajemnic, a odkąd pani Woźna opowiadała o dziwnych głosach dochodzących z podziemi, cała trójka nie mogła myśleć o niczym innym.
Basia pierwsza znalazła malutkie, metalowe drzwi ukryte za szafą na szczotki. Drzwi były zardzewiałe, ale na ich powierzchni widniał wygrawerowany, pęknięty zegar. Kuba pchnął drzwi ramieniem. Zaskrzypiały i otworzyły się do środka. Ich oczom ukazała się wąska klatka schodowa prowadząca w dół, gdzie unosił się chłodny, wilgotny zapach kurzu i starego mchu.
Z każdym krokiem światło latarki wydobywało z ciemności kolejne fragmenty podziemnego korytarza. Na jego końcu stał ogromny, staroświecki zegar z wahadłem, którego tarcza była popękana, a wskazówki ułożone w dziwną literę "V". Igor przycisnął jedno z zardzewiałych kół trybików. Usłyszeli cichy szum, a zegar rozbłysnął jasnym, niebieskim światłem.
Nagle podłoga zadrżała, ściany zaczęły się przesuwać, a przed oczami pojawiły im się obrazy: rycerze na koniach, dziwne machiny, nieznane miasta. Świat wokół nich wirował, aż w końcu poczuli, że upadają... i wszystko zgasło. Gdy otworzyli oczy, zobaczyli, że stoją pośrodku brukowanego placu, otoczeni przez ludzi ubranych w dawne, średniowieczne stroje. Zegar cicho tykał na ich oczach, a wskazówki przesuwały się same.
Basia spojrzała przerażona na chłopców:
– Co my teraz zrobimy?
W tej samej chwili podszedł do nich mężczyzna w płaszczu i szepnął:
– Czekaliśmy na was. Macie tylko jedną szansę, żeby wrócić… – po czym wskazał na zegar, który właśnie zaczął się rozpadać na kawałki…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?