Zegar Pod Dworem Cieni
Była północ, gdy Julia, Dawid i Lena wspięli się po skrzypiących stopniach opuszczonego dworu Pod Dębem. Ich latarki rzucały długie smugi światła na stare portrety i zasnute pajęczynami żyrandole. Wszystko wokół wyglądało tak, jakby czas zatrzymał się tu przed laty.
Wielu mieszkańców miasteczka omijało dwór szerokim łukiem, zwłaszcza od kiedy rozeszły się pogłoski o dziwnych dźwiękach słychać w nocy. Ale Julia z przyjaciółmi byli pewni, że znajdą coś niezwykłego.
Po godzinie poszukiwań natrafili na klapę ukrytą pod starym dywanem. Otworzyli ją z trudem i zeszli po cuchnących wilgocią schodach do zalanego półmrokiem podziemia. Tam, pośród gruzu i starych kufrów, czekał na nich olbrzymi, mosiężny zegar, cały pokryty rzeźbieniami w kształcie wijących się liści i niespotykanych zwierząt. Jego wskazówki obracały się nieśpiesznie, choć tarcza nie miała żadnych cyfr.
Lena wyciągnęła rękę i dotknęła zegara. W tej samej chwili poczuli chłodny podmuch i usłyszeli przeciągły dźwięk, jakby echo dawnych głosów dobiegło z głębi ścian. Podłoga pod ich stopami zadrżała, a światło latarek zaczęło przygasać. Zegar ożył, wskazówki przyspieszyły, a wokół przyjaciół zawirrowały kolorowe smugi światła.
Gdy otworzyli oczy, stali już nie w piwnicy, a na tętniącej życiem, brukowanej ulicy – wokół nich przechadzały się damy w długich sukniach i panowie w cylindrach. Jeden z nich skinął im głową, wyraźnie ich rozpoznając. Przez moment cała trójka nie mogła wydobyć z siebie słowa.
– Wydaje mi się, że… – Julia nie dokończyła, bo Dawid szarpnął ją za ramię. Na rogu ulicy pojawił się ktoś dziwnie znajomy. Ktoś, kto nigdy nie powinien był tu być. Zegar, który trzymali w ręku, zaczął drgać, jakby ostrzegał przed czymś nieuchwytnym…
Przyjaciele nie wiedzieli, co się stanie, jeśli zrobią kolejny krok – ale nie mieli już odwrotu.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?