Zębowy Patrol i Sekret Starej Szczoteczki
W ponurą, deszczową środę, kiedy większość uczniów wracała prosto ze szkoły do domu, Lena, Maks i Bartek postanowili zrobić coś innego. Od dawna fascynował ich stary, opuszczony budynek za rogiem ich ulicy – niegdyś gabinet stomatologiczny, teraz pogrążony w mroku i porzuconych wspomnieniach. Mówiło się, że ktoś porzucił go w pośpiechu, zostawiając narzędzia, plakaty z promiennymi uśmiechami i... coś jeszcze.
Lena jako pierwsza przekracza próg. Wnętrze wyglądało dokładnie tak, jakby czas się zatrzymał. Wszędzie unosił się zapach starej pasty do zębów. Maks – zawsze ciekawski – zauważył, że jedna ze szczoteczek na ekspozycji była dziwnie większa od innych i miała wyryty numer seryjny, jakby była częścią jakiegoś tajnego projektu.
Bartek poczuł dreszcz, gdy nagle usłyszeli cichy dźwięk – jakby ktoś szczotkował zęby w dalszym pomieszczeniu. Podążając za tym dźwiękiem, odkryli drzwi prowadzące do piwnicy. Na schodach znaleźli porzucony notes z zapisanymi formułami i rysunkami bakterii. "Wygląda na eksperymenty z pastą do zębów," szepnęła Lena.
W piwnicy, otoczeni półmrokiem, trafili na wielką szklaną gablotę. W jej wnętrzu znajdowała się TA szczoteczka – ta większa. Ale była dziwnie błyszcząca, a jej włosie zdawało się lekko ruszać. Na szczycie gabloty tkwiła plakietka: "Prototyp: Zębo-Obrońca 6000 – Nie otwierać!".
Maks już miał dotknąć szkła, gdy z ciemności wyłonił się cień. Ktoś, lub coś, czaiło się obok szafki ze starymi nićmi dentystycznymi. Dźwięk szczotkowania powrócił – tym razem tuż za ich plecami...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?