Zębowe Miasto pod Umywalką
Jest późny wieczór w jasnej łazience Tosi. Na stołeczku stoi dziewczynka w miękkiej piżamie. W kubku czeka szczoteczka z niebieskim uchwytem. Pasta pachnie truskawkowo, jak letni deser. Zegar-rybka tyka równo przez dwie minutki. Tosia pamięta: mała kropka pasty, nie więcej. Delikatne kółka po zębach, z przodu i z tyłu. Na końcu język też dostaje mycie.
Nagle lusterko lekko zamglone miga srebrną plamką. Za kubkiem otwierają się malutkie drzwi w kształcie zęba. Z nich wychodzi Panna Frotka, maleńka jak kciuk. „Witaj, Tosiu! Potrzebna jest twoja czysta pomoc!” W Mieście Zębów rosną lepkie Osadki. Zasłaniają uśmiechy i wpychają się w szczeliny. Tylko dobra szczoteczka potrafi je pogonić. Tosia moczy włosie, aż lśni jak latarka. Panna Frotka dmucha, a Tosia nagle maleje. Skaczą przez drzwi prosto pod umywalkę.
Tam jest plac z mlecznymi domkami i kranową fontanną. Dzwony mycia biją, wszyscy chowają cukierki do skrzynek. Nagle syczy rura i robi się ciemniej. Od odpływu nadciąga cień w paski lukru. Pachnie słodko, lecz powietrze klei się jak taśma. „To Cukrowy Wir!” krzyczy Frotka i wskazuje most. „Jeśli nas zaleje, miasto straci uśmiech!” Tosia unosi szczoteczkę i stawia pierwszy krok... Coś ogromnego bulgocze tuż za mostem.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?