Did You Know?

Zanikanie w sali 204


Zanikanie w sali 204
Szkoła im. Stefana Banacha w Olsztynie była znana przede wszystkim z tego, że mieściła się w starym, neogotyckim budynku z czerwonej cegły. Wieczorami, gdy uczniowie już dawno wychodzili do domów, a korytarze pogrążały się w półmroku, z zewnątrz przypominała zamek. Ale tego dnia ani Lena, ani Kuba nie myśleli o architekturze. Obawiali się raczej, czy zdążą przepisać zadanie z matematyki przed pierwszą lekcją. Przysiedli na schodach tuż przy sali 204, licząc na wsparcie Kacpra, który zwykle miał wszystko odrobione. – Tylko nie mów, że dzisiaj też zapomniałeś – jęknęła Lena, widząc minę Kuby. – Spokojnie. Wszystko... prawie skończone – mruknął Kuba, wyciągając pomięty zeszyt. Do sali 204 wszyscy wchodzili niechętnie. Uczyła tam pani Sarnowska – wymagająca i nieustępliwa matematyczka, ale to nie ona budziła największy niepokój. Zawsze coś było nie tak z tą klasą: raz światło migotało, innym razem ktoś narzekał na dziwne dźwięki, a półka z książkami przesuwała się sama z siebie. Tego ranka coś jednak było inaczej. Kiedy cała klasa zebrała się przed drzwiami, Lena zauważyła, że na ścianie obok pojawił się nowy plakat. Nosił tytuł: „Poszukiwani śmiałkowie. Wejdź do świata, którego nie znasz”. Plakat był starannie wydrukowany i podpisany zwyczajnie: „Samorząd uczniowski”. Ale to niemożliwe; Lena sama zasiadała w samorządzie i nikt nie mówił o żadnej akcji. Gdy tylko drzwi do sali się otworzyły, cała grupa wtoczyła się do środka. Lena i Kuba usiedli w ostatniej ławce. W trakcie lekcji światło ponownie zaczęło drgać, a Lena czuła coraz dziwniejszy niepokój. Kątem oka zobaczyła, że na tablicy ktoś napisał kredą coś, czego nie widziała wcześniej: „Wybrani potrafią zobaczyć więcej”. Odruchowo spojrzała na Kubę. Ten zmarszczył brwi, bo dostrzegł napis, o którym nauczycielka najwyraźniej nie miała pojęcia. Wtem, pod ławką, coś cicho kliknęło. Lena sięgnęła dłonią pod blat i wyczuła mały przycisk. Nie namyślając się długo, nacisnęła go. W tej samej chwili zegar na ścianie zaczął tykać coraz szybciej, a podłoga zadrżała lekko, jakby pod nią coś się przemieszczało. Ściany klasy zaszły dziwną, mleczną mgłą. Nauczycielka mówiła, ale jej głos brzmiał jak przez gruby szklany mur; słowa rozciągały się i wirowały w powietrzu. Lena poczuła, że coś ciągnie ją i Kubę w stronę zaparowanego okna, które... zaczęło powoli otwierać się samo. Na zewnątrz nie było już szkolnego dziedzińca. Zamiast niego widać było ciemnoniebieskie niebo, pulsujące słabe światło i schody prowadzące donikąd. Lena i Kuba wymienili szybkie spojrzenia, oboje równie przerażeni i zafascynowani. Czy powinni przekroczyć próg sali 204 i wejść w ten nieznany świat? Ale zanim zdążyli podjąć decyzję, z głębi klasy rozległo się wołanie. Kacper, siedzący kilka ławek przed nimi, nagle zniknął im z oczu. Na jego miejscu została tylko rozsypana kartka z zadaniami matematycznymi i... tajemniczo świecący klucz. Lena i Kuba zrozumieli, że właśnie stali się bohaterami czegoś, co dopiero miało się zacząć.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 22
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.