Did You Know?

Zagadka Zegarmistrza z Ulicy Szeptów


Zagadka Zegarmistrza z Ulicy Szeptów
Wąska, brukowana ulica Szeptów tonęła w półmroku, choć zegar na ratuszowej wieży wybił dopiero szóstą wieczorem. Miasto zaczynało szykować się do snu, a okna domów rozjaśniały się łagodnym światłem. Dla Mai, Staszka i Leny to był jednak dopiero początek, nie koniec dnia. Od kilku tygodni przechodzili tędy codziennie, udając, że nic ich nie interesuje. Ale jak można nie zwrócić uwagi na sklep zegarmistrza w środku wakacji, kiedy wszystko wokół wydaje się zwykłe i przewidywalne? Fasada była omszała, okna zakurzone, a stary drewniany szyld z napisem "Zegary i Czas" kiwał się przy każdym podmuchu wieczornego wiatru. Nad drzwiami przyczepiony był jeszcze dzwoneczek, który zawsze wydawał się dzwonić nieco za późno, jakby dźwięk docierał zza niewidzialnej zasłony. Najpierw była Lena, która dostrzegła go jako pierwsza. "Zobaczyłam, jak za szybą coś się rusza. Ale to nie był człowiek... raczej cień albo odbicie" – szepnęła wtedy z przejęciem. Maja tylko wzruszyła ramionami, ale od tej pory cała trójka zaczęła się temu miejscu przyglądać uważniej. Tego wieczoru Lena miała plan. "Sprawdźmy, co tam się dzieje. Teraz. Zobaczcie, światło jest zapalone, pomimo że nigdy nie widziałam tam nikogo w środku." Staszek, największy sceptyk, odezwał się pierwszy: "To pewnie zwykła żarówka zostawiona na noc. Ale jeśli się boisz, Lena, możemy wrócić jutro." Ale Lena już podchodziła do okna, a Maja depcząc jej po piętach, próbowała wypatrzyć coś przez zakurzoną szybę. I wtedy wszyscy troje zamarli – na chwilę w blasku lampki, pośród niezliczonych zegarów i mechanizmów, pojawiła się postać. Wysoki mężczyzna w ciemnym, długim płaszczu, z twarzą częściowo ukrytą w cieniu. Wyglądało, jakby rozmawiał ze ścianą lub z własnym odbiciem, ale jego usta poruszały się szybko, a dłonie wykonywały dziwne gesty. Chwilę później coś metalicznie zabrzęczało, wszystkie zegary w sklepie zaczęły wybijać różne godziny jednocześnie, a z wnętrza dobiegł odgłos, którego żadne z nich nigdy wcześniej nie słyszało. Lena cofnęła się o krok, a Maja chwyciła Staszka za rękaw. Dokładnie wtedy, jakby postać ich usłyszała, mężczyzna gwałtownie odwrócił się w stronę okna. Jego spojrzenie było przenikliwe, zimne i dziwnie znajome. Nim zdążyli odskoczyć, drzwi sklepu otworzyły się z trzaskiem, a na ulicę wychyliła się czyjaś ręka, trzymając coś, co wyglądało jak bardzo stary kieszonkowy zegarek...


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 26
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!