Zagadka podziemnego miasta
Kuba, Lena i Maks od lat przyjaźnili się i wspólnie spędzali każde lato w miasteczku nad rzeką. Odkąd pamiętali, zamek na wzgórzu, choć rozpadający się, zawsze przyciągał ich uwagę. Pewnego lipcowego popołudnia, gdy burza zaczęła przeganiać gapiów z ruin, Lena zauważyła coś dziwnego – za jednym z głazów ukrywał się niewielki tunel. Kiedy chłopcy podeszli bliżej, zauważyli ślady stóp prowadzące w ciemność.
— Ktoś tu wszedł przed nami — szepnął Maks, zerkając z niepokojem na Kuby.
— Albo coś — dodał Kuba, próbując żartować, ale i jemu serce biło szybciej.
Mimo wątpliwości, ciekawość okazała się silniejsza. Uzbrojeni w latarki i telefon Maksa, postanowili wejść do środka. Tunel był wąski, a z każdą chwilą robiło się coraz chłodniej. Echa ich kroków odbijały się niepokojąco od kamiennych ścian.
Nagle Lena zatrzymała się gwałtownie.
— Słyszeliście to? — spytała, świecąc latarką w głąb korytarza.
Przez moment panowała cisza, ale po chwili usłyszeli cichy szmer oraz niewyraźne głosy. Rozbłysła latarka Kuby; jej światło zatrzymało się na czymś, co przypominało ogromne, żelazne drzwi z wyrytym na powierzchni tajemniczym symbolem.
Kuba przyklęknął i zauważył, że ktoś zostawił na ziemi stary, poplamiony notatnik. Otworzył go i przeczytał pierwsze, zapisane na szybko zdanie: „Nie wolno budzić tego, co śpi po drugiej stronie.”
Nagle drzwi zaczęły się powoli otwierać z przeraźliwym skrzypnięciem.
Troje przyjaciół zamarło, trzymając się za ręce i wpatrując w ciemność, która czaiła się po drugiej stronie drzwi…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?