Zaczarowane ślady pod starym dębem
Był ciepły, wiosenny poranek. Basia i Kuba bawili się w parku, kiedy nagle zobaczyli coś niezwykłego. Pod wielkim, starym dębem pojawiły się małe, świecące ślady na ziemi. Ślady były jasne, żółte i mieniły się w słońcu jak brokat. Basia nachyliła się bliżej i wyszeptała:
– Kuba, widzisz to? Skąd wzięły się takie ślady?
Kuba podrapał się po głowie i spojrzał na Basię z szeroko otwartymi oczami.
– Może to ślady wróżek? – zaproponował cicho.
Basia uśmiechnęła się i delikatnie dotknęła jednego ze świecących śladów. Był zimny i trochę łaskotał w palce. Dzieci zaczęły iść powoli za śladami, które wiły się wokół korzeni dębu i znikały pod gęstymi krzakami.
Nagle zza drzewa usłyszały ciche chichotanie. Basia zatrzymała się i złapała Kubę za rękę.
– Słyszałeś to?
Oboje spojrzeli w stronę dębu. Wiatr poruszył liśćmi, a na korze pojawił się dziwny, srebrzysty znak, którego wcześniej tam nie było. Czy ktoś ukrywa się w środku drzewa? Co oznaczają te ślady i tajemniczy odgłos?
Basia i Kuba zrobili jeszcze jeden krok do przodu, serca biły im szybciej niż zwykle. Co odkryją, jeśli zajrzą za stary pień?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?