Za mgławicą Oriona
Stacja badawcza Aurora 17 unosiła się nad powierzchnią asteroidy 4021 Vesper niczym lśniący klejnot na tle czerni kosmosu. Pośród stalowych korytarzy i przezroczystych kopuł, przez które można było obserwować odległe galaktyki, troje siedemnastolatków – Nina, Maks i Tayo – szykowało się do swojej pierwszej samodzielnej misji eksploracyjnej. Byli wybrani spośród najlepszych w międzygwiezdnej szkole STEM – i dziś mieli wyruszyć poza znane granice sektora Oriona.
Plan był prosty: sprawdzić nowoodkrytą mgławicę, zarejestrować dane i wrócić przed końcem zmiany. Ale od rana wszystko wydawało się dziwne – komputery pokładowe mrugały nieznanymi komunikatami, a sztuczna inteligencja stacji powtarzała: "Skanowanie w toku... Wykryto anomalie."
Gdy ich kapsuła opuściła hangar i zanurzyła się w świetlistą mgłę, coś w eterze zakłóciło łączność. Z głośników rozbrzmiał rytmiczny, nieznany wszystkim trójce sygnał: krótkie „klik”, potem długi „pisk”. Maks, ekspert od kodowania, od razu zaczął analizować sekwencję.
— To nie naturalne zjawisko — wycedził, patrząc na ekran — To jakiś rodzaj wiadomości, ale nie w żadnym ziemskim alfabecie.
Nina obróciła się w stronę okna i patrzyła, jak mgławica rozpościera się niczym świetlista pajęczyna. Przez moment przeszło jej przez myśl, że jest obserwowana. Tayo, najodważniejszy z nich, już przekładał rękę nad panelem sterowania.
— Może powinniśmy odpowiedzieć? — zaproponował, niepewnie zerkając na towarzyszy.
Na chwilę zapadła cisza, przerywana jedynie pulsującym sygnałem i odległym szumem kosmosu. Sztuczna inteligencja podsumowała chłodno:
"Nieznana forma życia wykryta w pobliżu. Protokół kontaktowy: aktywowany."
Podświetlony na czerwono przycisk zaczął pulsować pod palcami Tayo. Zanim zdążyli podjąć decyzję, całą kapsułą wstrząsnął potężny impuls energetyczny.
Coś – albo ktoś – odpowiedział na ich obecność.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?