Did You Know?

Właz Dwunasty


Właz Dwunasty
Anka Gajewska, siedemnastoletnia praktykantka, łowi kosmiczne odpady na statku Zbieracz-7, okrążającym Ziemię osiem razy dziennie. Przez iluminatory widzi plamy chmur i ciemne rany oceanów, pełne martwych satelitów. Jej ulubione narzędzie, dron Hak, potrafi zaczepiać pętle na wirujących panelach jak pająk. Dzisiaj jednak nie łapią zwykłego złomu, tylko coś, co nadaje impuls w archaicznej modulacji. Od roku uczy się czytać trajektorie jak melodie, rozpoznając niebezpieczeństwo po barwie sygnału. Sygnał przeskakuje jak serce po biegu, AM na częstotliwości, której tu dawno nikt nie używa. Anka przełącza skaner na tryb głosowy, a z głośnika wychodzi głuche, zdarte szeptanie. To jej własny głos, nagle starszy, złośliwie spokojny: „Nie otwieraj włazu dwunastego, cokolwiek się stanie.” Dowódca Grajewski tylko marszczy brwi, a Hak rejestruje odbłysk z wirującej, porysowanej skrzynki. Skrzynka trafia do ładowni numer dwa, gdzie powietrze pachnie smarem i zimnem metalu. Ma logo dawno zamkniętego programu lotów, przerysowane strzałą prowadzącą w stronę włazu dwunastego. Procedury mówią: zgłoś, zaplombuj, czekaj na instrukcje, ale procedury nie brzmią jak ty sama. Anka podłącza skrzynkę do izolowanego portu, odpalając emulator, który tłumaczy starą telemetrię na czytelne liczby. Na ekranie pojawiają się współrzędne spoza orbitalnych korytarzy, dziwnie bliskie punktowi Lagrange’a między Ziemią a Księżycem. Do tego licznik odlicza ciche mikrobursty, jakby ktoś stukał w kadłub w rytmie liczb pierwszych. Głos wraca, zniekształcony szumem: „Jeśli to słyszysz, ja już wiem, że popełniłam błąd.” Właz dwunasty rozświetla się na panelu czerwonym kręgiem, który nie palił się od miesięcy. Dowódca wywołuje alarm kontrolowany, każąc wszystkim zostać na stanowiskach, bez podchodzenia do ładowni. Anka kaszle w hełm, bo w gardle rośnie lód, dokładnie jak w dzień katastrofy taty. Jeśli głos jest jej, gdzieś dalej istnieje ktoś, kto wie, jak zaczęła się ta historia. Przyklęka przy konsoli, wypina zabezpieczenie z gniazda Haka i wysyła drona pod właz dwunasty. Obraz z kamery pokazuje szron na uchwycie, a miernik pola wariuje jak rozkołysany kompas. Stukanie wraca, dłuższe, potem krótsze, układające się w 2, 3, 5, 7, 11. Panel syczy, wyświetlając jej imię, a blokada włazu przeskakuje sama, jakby ktoś wprowadził kod. W tym samym momencie Hak odsuwa się gwałtownie, a za stalą rozbłyska zimne, niemożliwe światło.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 18
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.