Wiosenny las i zaklęte jajo
Dawno, dawno temu, tuż za wioską otoczoną zielonymi polami, rozciągał się pradawny, słowiański las. Był pełen śpiewających ptaków, starych drzew i pachnących kwiatów. W tym lesie mieszkała Zosia, wesoła dziewczynka z burzą kasztanowych włosów. Najlepszym przyjacielem Zosi był mały wilczek o imieniu Srebrzyk. Chociaż Srebrzyk był jeszcze szczeniakiem, umiał już wyczuwać przygody na kilometr!
Pewnego słonecznego poranka Zosia i Srebrzyk wybrali się na poszukiwanie pierwszych wiosennych kwiatów. Biegali między paprociami, bawili się w chowanego i śmiali się do echa. Nagle Srebrzyk zatrzymał się przy starej, omszałej sośnie i zaczął piszczeć.
– Co tam masz, Srebrzyku? – zapytała Zosia, przykucając obok niego.
Wśród liści leżało jajo. Było nieco większe niż kurze, miało połyskującą, niebieską skorupkę, a na niej wzory przypominające drobne listki i kwiatki. Zosia nigdy wcześniej nie widziała takiego jaja. Było ciepłe, jakby ktoś właśnie je zostawił.
– Spójrz, jakie piękne! – szepnęła Zosia. – Może należy do jakiegoś leśnego ptaka?
Srebrzyk ostrożnie powąchał jajo i zawył cicho, jakby wyczuł coś bardzo ważnego. W tej samej chwili między drzewami rozległ się cichy szum, jakby ktoś szedł powoli po suchych liściach. Zosia wstrzymała oddech, a Srebrzyk przytulił się do jej nogi. Kto lub co może zbliżać się do nich w samym środku leśnej głuszy?
Zosia ścisnęła mocniej jajo i spojrzała w głąb ciemnego lasu...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?