Did You Know?

Winda do Katalogu Zgubionych


Winda do Katalogu Zgubionych
Lena miała czternaście lat, szybki krok i notatnik pełen szkolnych legend i schematów drzwi. Najbardziej lubiła tę o windzie, podobno zatrzymującej się na niewidzialnym piętrze poza planem szkoły. Szkoła numer siedem miała starą klatkę, zamkniętą od czasu głośnego remontu, który wystraszył gołębie. Każdego ranka na wyświetlaczu migał znak gwiazdy zamiast zwykłych cyfr i mrugał do niej uparcie. Plotka mówiła, że piętro reaguje tylko na tych, którzy czegoś szukają. Tego wieczoru została po próbie chóru, a Miko pilnował mikrofonów i kabli. Na zewnątrz grzmiało, światła mrugały, a korytarze pachniały kurzem i ozonem. — To będzie tylko test — szepnęła, naciskając przycisk z gwiazdą palcem w farbie. Wyświetlacz zamigotał, drzwi przesunęły się ciężko, a zapach zmienił się na las i żywicę. Dźwięk dzwonka brzmiał inaczej, jak struna, którą ktoś pociągnął w ukryciu. Zamiast numerów przewijały się słowa: Ogród Szeptów, Korytarz Ptaków, Katalog Zgubionych. Stary mosiężny klucz, noszony na sznurku, zrobił się nagle ciepły przy jej skórze. Znalazła go na pchlim targu, wyryty był na nim ten sam znak co na panelu. — Słyszysz to echo? — zapytał Miko, gdy z windy wróciło jej opóźnione imię, jakby wołane spod wody. Cienie w kabinie poruszały się tak, jakby miały własny, spokojny oddech. W środku zamiast lustra była tafla, przez którą widać było obcy las i cienką mgłę. Nad koronami świeciły dwa księżyce, jeden blady, drugi z pierścieniem jak aureola złotą. Obok przycisków wisiała mapa z klipsem, a strzałka kończyła się na jej nazwisku. — To żart kogoś z technikum? — mruknęła Lena, choć serce przyspieszyło jak po biegu. Na marginesie mapy ktoś dopisał długopisem: Nie wchodź sama, zegar kłamie. Drzwi drgnęły, zamknęły się do połowy i znów odsunęły, jakby wahały się. Głos automatu zabrzmiał metalicznie: Poziom Katalog Zgubionych, kierunek boczny, proszę zachować równowagę. Kabina szarpnęła, światło przygasło, a na szybie od środka pojawił się ślad dłoni piszącej jej imię wspak. Klucz szarpnął sznurek, jakby coś po drugiej stronie już go chwyciło. — Lena... spóźniłaś się — wyszeptał ktoś z lasu, gdy uniosła stopę nad próg.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 20
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.