Wielka Wyprawa Małego Wikinga
Za fiordami pełnymi szumiących fal i srebrnych ryb leżała wioska wikingów. W tej wiosce mieszkał Olaf – najmniejszy, ale też najmłodszy wiking na całej północy! Miał rude włosy i niebieską czapkę z rogami, którą sam zrobił z tatą. Olaf uwielbiał bawić się z przyjaciółmi: Fridą i jej szczeniakiem o imieniu Fikuś oraz z Bjornem, który znał wszystkie ptaki na świecie.
Pewnego dnia, kiedy wiatr pachniał miodem i morskim wiatrem, Olaf przyszedł na przystań. Tam czekał już statek z drewnianym smokiem na dziobie. Tego dnia starsi wikingowie szykowali wielką wyprawę po nowe opowieści i skarby. Ale Olaf też chciał przygód!
– Może popłyniemy na odległą wyspę? – szepnął do Fridy.
– Tak! – zawołała Frida, podrapała Fikusia za uchem i już po chwili cała trójka skradała się do małej łódki.
Morze było spokojne, a mewy krążyły nad łódką. Olaf chwycił za wiosło, Frida pokazywała drogę, a Fikuś szczekał na każdą falę. Wreszcie, po długim płynięciu, zobaczyli wyspę. Była zielona i pełna wysokich sosen. Na brzegu rosły dzikie maliny, a w oddali coś połyskiwało wśród drzew.
– Chodźmy zobaczyć! – zaproponował Bjorn, który dołączył do nich na plaży.
Przyjaciele przeszli przez szeleszczącą trawę. Słońce świeciło, a wiatr delikatnie grał między gałęziami. Nagle Fikuś zaczął szczekać i biegać w kółko. Wszyscy spojrzeli w stronę, gdzie na piasku leżał ogromny ślad... ale nie był to ślad człowieka, ani psa – był dużo większy! Wyglądał jak odcisk łapy!
Olaf drgnął z wrażenia, Frida chwyciła Fikusia, a Bjorn wyszeptał:
– Ciekawe, kto mógł tu być przed nami…
Wtedy usłyszeli szelest w gęstwinie i wszyscy spojrzeli w tamtym kierunku...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?