Did You Know?

Trzynasty schodek pod Nietoperzem


Trzynasty schodek pod Nietoperzem
Było Halloween, a miasteczko nad rzeką pachniało dymem i dyniami. Lena, czternastoletnia, założyła lisią maskę i latarkę na nadgarstek. Obok szedł Marcel z kamerą sportową, pilnując kadrów jak reżyser. W tym roku nie chcieli cukierków, tylko odpowiedzi i mocnych historii. Planowali sprawdzić legendę o Kamienicy pod Nietoperzem, zamkniętej od lat. Mówiono, że dawny latarnik zniknął tam po trzynastym uderzeniu dzwonu. Od tego czasu dzwonek sam dzwoni w Halloween, o tym samym czasie. Bibliotekarka pożyczyła im mapę z zapomnianej książki, pokrytą plamami wosku. Na marginesie ktoś dopisał: "Otwórz trzynasty schodek, gdy zegar pokaże 21:13." W bramie kamienicy płonęły lampiony, a dym przesuwał się jak kot. Schody trzeszczały pod trampkami, gdy liczyli na głos kolejne stopnie. Trzynasty okazał się pusty w środku; deska poddała się paznokciem. W środku leżał mosiężny klucz na czarnym sznurku i kartka. "Nie oglądaj się"—przeczytała Lena, czując zapach dymu zmieszany z różami. Telefon Marcela zawibrował; pojawiła się mapa z punktem "prawie tutaj". Nad punktem mrugało powiadomienie od Nieznanego: udostępniono lokalizację z poddasza. Zatrzymali się przed drzwiami z nietoperzem, na których ktoś wydrapał godzinę. Klucz pasował idealnie, choć był zimny jak lód spod mostu. Ze środka dobiegł wolny motyw skrzypiec, przypominający hymn ich szkoły. "To żart?"—wyszeptał Marcel, podnosząc kamerę, którą ustawił na tryb nocny. Telefon pokazał "0 m od celu", a dzwon na dole uderzył trzynaście razy. Kiedy klamka drgnęła sama, Lena zacisnęła zęby i spytała: "Kto tam?" Odpowiedziało jej ciche, znajome: "Już jesteś spóźniona, Leno"—tuż zza drzwi. Marcel stuknął w ekran; na podglądzie pojawił się kadr z ich pleców. W korytarzu nikogo nie było, a jednak cień stał między nimi. "To filtr?"—spytała Lena, choć czuła, jak maska dziwnie grzeje policzki. Powiadomienie zamigotało ponownie: "Nie oglądaj się", tym razem wysłane z numeru Leny. Skrzypce przyspieszyły, jakby liczyły ich tętno; lampion zasyczał i zgasł. Drzwi drgnęły drugi raz, a gdzieś nad nimi zapadło się stare, kurzowe powietrze. Z wnęki spadł papierowy nietoperz, wirując, aż przykleił się do klamki. Ktoś po drugiej stronie poruszył łańcuchem, a klucz w zamku przekręcił się sam.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 24
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.