Did You Know?

Trzynasty dzwon północnej Wigilii


Trzynasty dzwon północnej Wigilii
Lena miała siedemnaście lat i niecierpliwie liczyła chłodne dni do Wigilii. Mieszkała w nadmorskim miasteczku, gdzie wiatr znad morza ostrzył śnieg jak szkło. Choć lubiła migdałowe pierniki i zapach igliwia, gorzej znosiła rodzinne legendy. Najbardziej tę o trzynastym dzwonie, który podobno rozbrzmiewa tylko raz na stulecie. W starym ratuszu wisiał zegar z mosiężnymi sercami, a dzwony liczyły miasto do snu. Prababcia powtarzała, że trzynasty dzwon budzi wędrowców z północy i pragnienia skryte w lodzie. Lena zawsze wzruszała ramionami, dopóki na strychu nie znalazła koperty opieczętowanej gałązką jodły. W środku był mapnik z pergaminu, cienka igła magnetyczna i kilka niepokojących słów. Czytała na głos, choć pokój brzmiał tylko zegarem: Nie trać pulsu północy, Lena. Na rynku stawała choinka jak żagiel, stragany pachniały cynamonem, a latarnie dymiły bursztynowo. Kacper, sąsiad z poddasza, klepnął Lenę w ramię i przekrzykiwał kolędników. Słyszałaś o tym zegarze, którym znów trzęsie sztormowa presja, niby zębatka się rozszczelniła. Jeśli wybije trzynaście, podobno otworzy przejście na molo, i to w samą północ. Lena parsknęła, lecz od tej chwili mapnik grzał kieszeń jak niewidzialna świeczka. Wieczorem rozłożyła pergamin na biurku, a igła drżała, chociaż pokój był szczelnie zamknięty. Na brzegu rysunku widniało miasto, latarnia morska i znak przypominający okiem pucołowaty kompas. Kiedy dotknęła tuszu, pergamin zaszemrał, jakby pod nim płynęła cienka rzeka szkła. Wtedy z klatki schodowej dobiegł dźwięk, nie dzwonek, lecz krótki metaliczny zryw, jak zapowiedź. Lena otworzyła drzwi i zobaczyła na wycieraczce śnieg w kształcie precyzyjnej, trzynastoramiennej gwiazdy. Wigilia nadeszła z jasnym księżycem, choć od morza pchała ciężka zasłona mruczącej zawiei. Lena założyła płaszcz, wcisnęła mapnik do wewnętrznej kieszeni i ruszyła ku rynkowi. Z wieży płynęły dzwony, tłum czekał, a Kacper mrugnął porozumiewawczo spod czapki z lisim pomponem. Zegar wybił pierwszą, drugą, aż dwunastą, kiedy wiatr ucichł nagle, a igła zadrżała w rytm serca. W mroku między ostatnim brzmieniem a ciszą zabłysło trzynaste uderzenie, a mapa zaczęła świecić. Światła placu przygasły, jakby ktoś przekręcił gałkę, a na molo zapaliły się rzędy kropek. Kacper wyszeptał, że to znaki podejścia, i wskazał mapę, która rysowała świecące schody na wodzie. Lena postawiła stopę na pierwszej desce, a igła obróciła się, zatrzymując na ciemnej linii północy. Przed nimi powierzchnia morza rozsunęła się jak firanka z lodu, a z głębi odezwał się dzwon.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 23
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.