Tosia i zegar z kukułką
Tosia mieszkała w małym domu na skraju miasta. Uwielbiała odkrywać różne zakamarki, a jej najlepszym przyjacielem był pies Pączek. Pewnego dnia, gdy mama poprosiła ją o uporządkowanie strychu, Tosia znalazła w kącie stary, drewniany zegar z kukułką. Był bardzo zdobiony, a na cyferblacie widniały dziwne znaczki. Pączek zaczął merdać ogonem i szczekać wokół zegara.
Tosia postanowiła go nakręcić. Gdy przekręciła kluczyk, zegar zaczął tykać coraz głośniej, a kukułka wyskoczyła… tylko że nie zatrzymała się na swoim miejscu! Zamiast tego rozwinęła maleńkie skrzydełka i pofrunęła wokół Tosi. Pokój zawirował, a Tosia poczuła, że świat jej się wymyka spod nóg. Zamknęła oczy – i poczuła pod stopami trawę, a ciepły wiatr owiał jej policzki. Pączek stał tuż obok niej i wyglądał na bardzo zdziwionego.
Rozglądając się wokół, Tosia zauważyła, że nie są już na strychu. Znaleźli się w dziwnym lesie, gdzie drzewa miały kolorowe liście, a na gałęziach siedziały ptaki, które śpiewały zupełnie nieznane melodie. Pączek powąchał powietrze – pachniało miodem i czymś jeszcze, czego Tosia nie potrafiła opisać. Daleko, między drzewami, błysnęło coś srebrnego, a kukułka, która ich tu sprowadziła, niespodziewanie zniknęła w gęstwinie.
— Musimy ją odnaleźć! — szepnęła Tosia do Pączka, czując jednocześnie nutkę ekscytacji i niepokoju, bo kiedy spojrzała przed siebie, zobaczyła, że wśród kolorowych drzew stoi coś, czego nigdy wcześniej nie widziała... Czy powinni tam podejść?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?