Tajne życie Kaktusa Zenona
W salonie na trzecim piętrze bloku przy ulicy Czerwonych Piżam panował spokój. Tylko jeden domownik nie spał: Zenon, kaktus o bujnej wyobraźni i kolcach, które same cytowały klasyków. To nie był zwykły kaktus – Zenon znał najlepiej sekrety dzielnicy i miał własny klub dla roślin doniczkowych.
Klub "Korzenie Rozumu" spotykał się co czwartek, gdy właścicielka, pani Janina, wyjeżdżała na nocną jogę. Wtedy storczyki, fikus Bonifacy, trzy paprotki z kuchni i pelargonia z balkonu cichutko zsuwały się z parapetów do salonu. Zenon, jako przewodniczący, rozpoczynał każde spotkanie hasłem: "Niech żyje chlorofil!".
Tego wieczoru zapachniało ekscytacją, bo oto niespodziewanie pojawił się nowy gość – sukulencik imieniem Bryś, przybysz z egzotycznej doniczki kupionej na promocji w sklepie ogrodniczym. Bryś wyglądał niepozornie, ale szeptał, że zna sekretny sposób na zapuszczenie korzenia w podłodze i... kontakt z sąsiadami z innych mieszkań!
Rośliny aż zatrzęsły liśćmi z emocji. Zenon poprosił Brysia, by pokazał swój trik, ale wtedy w korytarzu rozległ się dziwny szelest. Fikus Bonifacy zbladł (na tyle, na ile fikus może zblednąć), a paprotki zaczęły szeptać o legendach doniczkowych pogromców. Drzwi powoli się uchyliły i... coś bardzo, bardzo nieoczekiwanego weszło do środka.
Co to było? I czy Klub "Korzenie Rozumu" przetrwa tę nocną wyprawę?...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?