Did You Know?

Tajemnica pod kopułą cyrku


Tajemnica pod kopułą cyrku
Wieczorne światła rozlały się po miasteczku, gdy Nela weszła pod kopułę Oriona. Była czternastoletnią stażystką oświetlenia, uzbrojoną w zestaw słuchawkowy, notatnik i ciekawość. Z sufitu zwisały liny, a zapach żywicy mieszał się z cukrem pudrem. Pierwszy raz miała prowadzić główne reflektory podczas nowego numeru lustrzanego. — Nie zadrży ci ręka? — spytał Iwo, młody akrobata, poprawiając srebrne ochraniacze. Nad areną wznosiła się wieża luster Mistrza Kalejdosa, połykająca światła jak studnia. — Dam radę — odparła Nela, choć żołądek gryząco przypominał o tremie. Pani Stanka, kierowniczka techniczna, ostrzegła, że lustra bywają kapryśne jak wiatr. Na próbie coś zaszumiało w wieży, jakby ktoś drasnął struny niewidzialną dłonią. Jedno lustro poruszyło się bez komendy i odbiło światło prosto w fosę. Nela zsunęła się po drabinie, znalazła na ramie przyklejony, niezameldowany magnes. Schowała go do kieszeni, a w uchu zawył lekko zniekształcony szept. — Halo, reżyserka? — sygnał przerywał jak stare radio, choć bateria była świeża. Wieczorem tłum pulsował, a bębny wybiły rytm jak bijące serce namiotu. Nela usiadła przy konsoli, ustawiając snop światła na wejście magika. Mistrz Kalejdos skłonił się, a wieża rozbłysła, otwierając labirynt błyszczących przejść. W refleksach mignęła sylwetka, której nie wpuszczono, i zatrzymała się pośrodku. Nikt nie wszedł z kulis, jednak lustra zaczęły układać literę, drżąc jak metal. Nela przesunęła suwak ciemniający, ale sylwetka tylko wyraźniej spojrzała w kabinę. — Wyłącz! — krzyknął Iwo z góry, a wówczas wszystkie lustra trzasnęły naraz. Wieża zatrzasnęła wejście, światło zgasło, a cień odwrócił głowę prosto ku Neli. Konferansjer zakrył zaskoczenie śmiechem, wygłaszając dowcip, lecz widownia szeptała niespokojnie. Nela dotknęła kieszeni; magnes zrobił się ciepły, jakby ktoś dmuchnął na metal. W słuchawce trzasnęło i ktoś szepnął, by została przy światłach. Iwo balansował na linie pomocniczej, celując w dźwignię awaryjnego zamka u szczytu. Lustra dokończyły literę, po czym powierzchnia środka zatrzepotała jak woda, trzykrotnie stukając. Panel przy konsoli zapalił zielone światło, jakby sam prosił o dotknięcie palcem. Nela wstrzymała oddech, bo cień zapukał raz jeszcze, a namiot ucichł zupełnie.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 22
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.