Szum zza Starej Cegielni
W Opalinie, tuż za rzeką, której nikt już nie kąpie się od lat, stała Stara Cegielnia. Otoczona chaszczami i śladami czasu, była miejscem, o którym rodzice powtarzali: „Trzymaj się z daleka”. Jednak dla czternastoletniej Mai i jej trójki przyjaciół – Antka, Zuzy i Łukasza – to właśnie takie miejsca były najciekawsze.
Był duszny, lipcowy wieczór, gdy podsłuchali rozmowę starszych. Ktoś, kto wracał z ryb, przysięgał, że widział jasne światło migające w ruinach cegielni, a po nocy niosły się dziwne, niskie dźwięki. Tego samego wieczoru, schowani pod dębem, ustalili plan: nazajutrz zbadają cegielnię sami.
Gdy dotarli na miejsce, złowrogi budynek wydawał się nawet większy niż w legendach. Wokół walały się potłuczone dachówki, a na piasku ktoś zostawił świeże ślady butów. – Ktoś tu był niedawno – zauważyła szeptem Maja.
Antoś wyciągnął latarkę i rozejrzał się uważnie. – Zobaczcie to! – wskazał na fragment ściany, gdzie ktoś niedawno narysował dziwny symbol przypominający połączenie kompasu i oka.
Zuza, która zawsze nosiła notatnik, szybko naszkicowała znak. – Może to jakieś ostrzeżenie? – mruknęła nerwowo.
Maja zebrała odwagę i podeszła bliżej okna, przez które wpadały blade promienie słońca. Z piwnicy dobiegało ich szuranie. Przez chwilę nikt się nie odzywał. Łukasz schylił się i podniósł z ziemi niewielki klucz. Był stary, ciężki, a na jego końcu wygrawerowano ten sam dziwny symbol.
– Pytanie brzmi… – zaczął Antek, kiedy nagle z piwnicy dobiegł głośniejszy stuk i jakiś cień przemknął pod ścianą.
Wszyscy wstrzymali oddech. – Idziemy tam? – zapytała w końcu Maja, ściskając klucz w dłoni.
Nie usłyszeli odpowiedzi, bo wtedy…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?