Did You Know?

Szmaragdowy Zaułek


Szmaragdowy Zaułek
Lena nie należała do osób, które łatwo się nudzą. Przyzwyczajona do codziennych spacerów po krętych uliczkach starego miasta, zawsze szukała czegoś, co przełamie rutynę. Ale tamtego czerwcowego popołudnia, gdy słońce leniwie sączyło się przez liście kasztanowców, znalazła coś, co zdecydowanie nie mieściło się w granicach zwyczajności. Zaczęło się niewinnie — przypadkowo zgubiła ulubioną słuchawkę, gdy szła przez znaną alejkę obok antykwariatu. Szukając jej, zauważyła w ścianie pomiędzy dwoma budynkami mikroskopijną szczelinę, o której wcześniej nie miała pojęcia. Przesunęła dłonią po wyblakłych cegłach, a pod jej palcami zadrżał chłodny kamień. Szczelina była szersza, niż się wydawało. Niewiele myśląc, Lena wsunęła się do środka. Nowe miejsce od razu ją zaskoczyło. Wąski korytarz, ledwie oświetlony promieniami słońca wpadającymi z góry, ciągnął się w głąb, otoczony zapachem starego papieru i ziół. Kroki Leny odbijały się echem, gdy mijała zardzewiałe latarnie i różnokolorowe drzwi o zagadkowych herbach. Każde drzwi miały inny symbol: srebrny klucz, oko sowy, kwiat róży, wijący się smok. Lena poczuła dreszcz ekscytacji. W pewnym momencie przed nią wyrosła postać. Chłopak w jej wieku, z burzą ciemnych, nieco zbyt długich włosów i uśmiechem, który balansował między zaufaniem a bezczelnością. Oparł się luźno o futrynę, za którą kryły się drzwi z czarnym diamentem. – Zgubiłaś się? – zapytał, unosząc jedną brew. Lena zawahała się. – Raczej... znalazłam coś, czego nie powinnam. Chłopak roześmiał się cicho, a echo odbiło się od cegieł w nieoczekiwany sposób. – Tu nikt nie trafia przez przypadek. Masz imię? – Lena. A ty? – Nazywają mnie Quinn. – Uśmiechnął się szerzej. – Szmaragdowy Zaułek wita cię, Leno. Zanim ruszysz dalej, musisz wybrać drzwi. Ale pamiętaj, każde prowadzą gdzie indziej, a to, co wybierzesz — zostaje wybrane na zawsze. Lena poczuła, jak serce bije jej szybciej. Z każdą chwilą zaułek zdawał się tętnić dziwną energią, jakby czekał tylko na jej decyzję. Quinn nachylił się do niej i szeptem dodał: – Masz tylko jedno pytanie, zanim podejmiesz wybór. Tylko jedno. Lena zacisnęła dłonie na pasku plecaka, zawieszając wzrok na drzwiach z motywem smoka. Chciała zapytać o tak wiele rzeczy, ale musiała zdecydować, na co naprawdę chce znać odpowiedź. W tej chwili usłyszała cichy szmer za najdalszymi drzwiami. Powietrze zgęstniało, a światło w zaułku zaczęło pulsować. Lena miała jeszcze kilka sekund na wybór pytania – i decyzję, za które drzwi przejdzie.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 26
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.